Dziś wigilia. Oznacza to, że wszyscy, a na pewno większość z nas zasiądzie z rodzinami do wspólnej wieczerzy. Kiedyś jednak jedzenie się skończy, wszystkie kolędy zostaną zaśpiewane, prezenty rozpakowane, a pogotowie, które musiało ratować dławiącą się ością ciotkę odjedzie. Wtedy trzeba coś ze sobą zrobić. Można na przykład usiąść przed telewizorem - jeśli uwiniecie się do 19:30, to oglądać możecie tylko jedną rzecz - ''Kevina samego w domu''. Film, którego nie można oglądać na trzeźwo - i tu pojawiamy się my.
»