http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Gazeta.pl > Filmiki >  Bazyl

Najważniejsze smaki naszej młodości

Wbrew temu, co możecie wywnioskować czytając Widelec traumy nie były jedynym elementem naszego dzieciństwa. Miało ono także lepsze, a na pewno smaczniejsze strony, czyli produkty, bez których prawdopodobnie wyroślibyśmy na fanów Feela albo coś równie strasznego. Oto kilka rzeczy, za którymi tęsknimy i których ''pokolenie Blog 27'' może nam zazdrościć.

Wbrew temu, co możecie wywnioskować czytając Widelec traumy nie były jedynym elementem naszego dzieciństwa. Miało ono także lepsze, a na pewno smaczniejsze strony, czyli produkty, bez których prawdopodobnie wyroślibyśmy na fanów Feela albo coś równie strasznego. Oto kilka rzeczy, za którymi tęsknimy i których ''pokolenie Blog 27'' może nam zazdrościć.

 

Guma Turbo

Turkom nie udało się skutecznie podbić Europy ani w XIV wieku, ani w XVII. Udało się natomiast w XX, z tym, że nie za pomocą oręża, ale firmy Kent i ich gum Turbo. O ile pamiętamy same gumy były dobre, ale najważniejsze były dodawane do nich obrazki z wizerunkami samochodów i innych pojazdów. Na niemal każdym podwórku były one najcenniejszą walutą, a za wyjątkowo rzadki model można było dostać wszystko - nawet klocki lego, resoraki, a pewnie i pakiet kontrolny akcji Microsoftu, gdyby ktoś przypadkiem miał. Krążyła plotka, że gumy Turbo są rakotwórcze, ale wtedy na nas żadnego wrażenia nie robiło, że mogą powodować raka - co innego, gdyby mogły przywołać Boba.


Guma Donald

Nie pamiętamy już czy naciągaliśmy na nie rodziców i wydawaliśmy całe kieszonkowe, bo tak nam smakowały czy może dlatego, że były w nich komiksy. W każdym razie bez donaldówek nasze dzieciństwo byłoby niepełne jak Ronaldo bez żelu. Swoją drogą jeśli do Turbo i Donaldów doliczyć maniakalne żute gumy, do których dodawano naklejki z He-Manem, G.I. Joe czy Toxic Avengers oraz karty z piłkarzami może się okazać, że jesteśmy pokoleniem z najsilniejszymi szczękami w historii.

Lody Bambino
Przyznajemy się - zawsze lecieliśmy na tych bardziej kolorowych, efektowniejszych mieszkańców sklepowych zamrażarek. Teraz nie potrafimy podać jednak żadnej ich nazwy, a niepozorne i przypominające szare mydło (z wyglądu, nie smaku) Bambino wytrzymały próbę czasu i na stałe zamieszkały w naszej pamięci i pod sercami (głównie w postaci tłuszczu).

Wafelki Koukou Roukou

W czasach, gdy naszym główny zajęciem było wymienianie się karteczkami z notesików, nasze główne pożywnie stanowiły wafelki Kokou Roukou. Przynajmniej chcielibyśmy, żeby stanowiły, bo rodzice wpychali w nas jakieś zwykle obiady, które z wafelkami nie mogły się równać. Głównie dlatego, że nie miały naklejek, które zbierało się i wklejało do albumu.

Oranżada w proszku

Niegdyś uważaliśmy to za największy wynalazek od czau sanek i bitwy na śnieżki. Pakiet oranżadek miał każdy i nikt nie miał zamiaru zalewać ich wodą.  Gdy chciało się pić po prostu kupowało się oranżadę Balbinka. Ta w proszku służyła do tego żeby musować w buzi. Wprawdzie gdy pojawiły się strzelające na języku gumy z kosmitami na moment wypadła z łask, ale szybko wróciła na należne jej miejsce.

Frugo
Wynalazek trochę późniejszy, bo rynek i nas przy okazji zawojował około 1996 roku. Teksty ''No to frugo'' czy ''Siakieś nowe'' weszły do języka potocznego, a guzik bezpieczeństwa z nakrętki niektórym do dziś śni się po nocach. W nowe millenium napój wkroczył niestety mocno osłabiony, a próby powrotu do dawnej świetności nie przyniosły rezultatu. Podobno są miejsca, gdzie jeszcze dziś można dostać  Frugo, a konkretnie Nowe Frugo Go, ale podobno są też miejsca, gdzie można zobaczyć Yeti. Teraz żałujemy, że nie poszliśmy po Frugo, zanim wyszło



Tango

 Dawno dawno temu brytyjski napój Tango postanowił podbić Polskę. W swej ojczyźnie podobno momentami miał sprzedaż na poziomie Coca-Coli i Pepsi razem wziętych, wiec co mogłoby się nie udać? Najwyraźniej nie wzięto pod uwagę tego, że u nas jest ruch prawostronny, nasze drużyny nie wygrywają europejskich pucharów (wtedy chociaż w nich grywały), a nasze zamiłowanie do nowych napojów bywa bardzo krótkie. Krótki okazał się, więc też żywot Tango w Polsce. Nim zniknęło zdążyliśmy wypić go jednak prawdziwe hektolitry. No cóż, wtedy jeszcze nie piliśmy piwa... no przynajmniej nie dużo. Istnieje teoria, że Polacy  masowo ruszyli na Wyspy nie do pracy, ale po Tango.

EB i 10,5

 

Dwa browary, dzięki którym poznaliśmy i pokochaliśmy smak piwa. W naszej pamięci tkwią niemal tak silnie, jak pierwsze odcinki MacGyvera i oglądane w tajemnicy przed rodzicami horrory. W tajemnicy piliśmy też EB i 10,5, ale rodzice dowiedzieli się i je zamknęli. No dobra, wiemy, że to nie oni, ale obie marki z rynku zniknęły i dziś żyją tylko w nostalgicznych rozmowach, takich tekstach, jak ten i oczywiście na youtube



A jakie smaki z dzieciństwa najlepiej pamiętacie Wy?

 

 

bazyl

Dodaj swój komentarz:
Nie chcesz być szarym Gościem? Zaloguj się i komentuj pod nickiem! Załóż konto
Komentarze:
  • Gość 26.06.10, 00:26
    0

    niewiem czy ktos pamieta oranzade Ptyś w duzych szklanych butlach. mmm, owoce tropikalne...

  • Gość 19.05.10, 14:56
    Oceniono 1 raz 1

    ja najcieplej pamiętam pringlesy, czyli osiedlowy relikt późnych lat 90. Boże, ile to było radości jak ojciec mojego kumpla przywoził mu z holandii te o smaku octu winnego(smakowały okropnie-no ale to pringlesy). pamiętam też te lizaki-nogi co to się je maczało w proszku, i potem były takie kwaśne, a także gumę boomer(szczególnie taką edycję w tubce którą się wyciskało i wychodziła o 2 smakach....Ahhhhh,te czasy już nie wrócą

  • Gość 04.04.10, 22:37
    0

    Woda Grodziska o smaku pomaranczowym, albo maracuja ;)

  • sloniu_21 02.04.10, 14:07
    Oceniono 3 razy 3

    Ja wspomnę kilka smaków z dzieciństwa. Nie zawsze są to konkretne produkty, lecz smaki przeze mnie zapamiętane i wspominane z rozrzewnieniem. 1. Czerwona oranżada w przezroczystym foliowym woreczku z dołączaną rurką, sprzedawana w cyrku (najlepsza oranżada jaką piłem w życiu!), 2. Prince Polo w złotym opakowaniu, 3. Vibovit i Visolvit wyjadane poślinionym palcem z torebeczki, 4. Lody Bambino kupowane na plaży w Kołobrzegu, 5. Kromka chleba z masłem i cukrem, którą koniecznie trzeba było zjeść na podwórku między kumplami, 6. Gazowany napój wieloowocowy Kaskada w szklanej butelce 0,7 litra, 7. Oranżada, mandarynka i cytroneta w butelkach 0,33 litra, 8. Czekolada z całymi orzechami laskowymi, kartonowe opakowanie miało foliowe okienki (kupowana w DDR), 9. Mleko zagęszczone niesłodzone w opakowaniach piramidkach (kupowane w DDR), przez pewien czas codziennie piłem 1-2 opakowania, 10. Czekoladowe kocie języczki (DDR), 11. Gotowe dania do podgrzewania w mikrofalówce, a rozdawane na plebaniach. To chyba przychodziło do Polski jako dary z zachodu; niestety nie przysyłali mikrofalówek i ludzie jedli to na zimno

  • sloniu_21 02.04.10, 14:07
    Oceniono 3 razy 3

    12. Prażynki krewetkowe do smażenia w oleju, takie półprzezroczyste krążki (chyba też z DDR), 13. Mleko Kenny (albo Kanny) w proszku dostępne w różnych smakach, m.in. bananowy, czekoladowy, truskawkowy, 14. Koncentrat do rozrabiania z wodą o smaku kiwi, import z Węgier, na naklejce prawdopodobnie był niedźwiedź, 15. Lody włoskie z automatu, o półpłynnej konsystencji, 16. Frytki w szarych, papierowych torebkach, które natychmiast nasiąkały tłuszczem, 17. Napój firmowy przelewający się w szklanej kuli jak fontanna, 18. Niezapomniany smak kleju biurowego w tubce oraz atramentu z nabojów do piór. Najsmaczniejsze były naboje sprowadzane z DDR. Nie pytajcie się dlaczego to piliśmy, nie pamiętam :D, 19. Smak fluoru. "Dzieci, jutro przynieście szczoteczki do szkoły. Będzie fluorowanie zębów." I przychodziła pani higienistka, wyciskała "coś" na moją szczoteczkę i chociaż niczego na niej nie mogłem dostrzec to tarłem zęby, 20. Kręcone lizaki w formie pałeczki z jakiejś masy cukrowej, sprzedawane na odpustach i pod kościołami w niedziele. Czasem moja babcia wieszała je na choince

  • sloniu_21 02.04.10, 14:06
    Oceniono 3 razy 3

    21. Woda z sokiem z saturatora, 22. Gumy kulki do dostania kiedyś tylko w Peweksie (w Zgorzelcu Pewex jest do dzisiaj), 23. Keczup w szklanych butelkach Krzepki Radek i Słodka Ania, na etykiecie była głowa rybaka (podobno był jeszcze Wściekły Leon, ale jego nie pamiętam), 24. Keczup śliwkowy w słoiczku, doskonały do tostów, 25. Zapiekanki z pieczarkami i serem, 26. Słodkie, cienkie, różowe, gładkie wafle Andruty, 27. Kogel-mogel, ile się tego zjadło w dzieciństwie. Teraz do ust nie wezmę, 28. Lentilky z Czechosłowacji, lepsze niż M&M's, 29. Chleb ze smalcem, a na wierzchu plastry cebuli skropione octem. Mama krzyczała, żebym używał przyprawy do zup w płynie, bo oślepnę od tego octu. Mam ponad 30 lat i doskonały wzrok :), 30. Paprykarz szczeciński z ryżem firmy Gryf, nieodzowny składnik szkolnej kanapki. Na pewno pominąłem wiele rzeczy, ale nie sposób wymienić wszystkiego, co się jadło w latach 80.

  • Gość 01.04.10, 15:42
    0

    Blok chałwowy :), herbavit :-)

  • Gość 01.04.10, 15:41
    0

    sok dodoni:)))) w puszce

  • Gość 17.01.10, 12:42
    Oceniono 2 razy 2

    Magiczne gwiazdki Milky Way !!!!! Prince Polo (to stare) A pamiętacie hoppiesy :)

  • Gość 16.01.10, 03:12
    Oceniono 1 raz 1

    Kocie jezyki sa do dzisiaj do kupienia w kazdym niemieckim markcie,w takim opakowaniu jak kiedys. Piwo EB podarowal mi niedawno znajomy z Australii- to piwo jest tam na rynku dostepne i pisze na nim: Product of Poland.

  • Gość 16.01.10, 03:12
    0

    Kocie jezyki sa do dzisiaj do kupienia w kazdym niemieckim markcie,w takim opakowaniu jak kiedys. Piwo EB podarowal mi niedawno znajomy z Australii- to piwo jest tam na rynku dostepne i pisze na nim: Product of Poland.

  • Gość 13.01.10, 22:40
    0

    Kocie jezyczki, draze skawa , vibovit i chrupanki krakowskie!!!!!!

  • madzia021287 11.01.10, 02:20
    Oceniono 2 razy 0

    a pamietacie "kli-klaki" takie 2 kuleczki zwisajace ze sznureczka stukajace o siebie? troche denerwujace ale byly spoko;)

  • quick 09.01.10, 00:09
    Oceniono 2 razy 2

    Wata cukrowa! Jagodzianki! Sezamki "Wedla"! "Turbo" i "Donald"! Zapiekanki z przyczep kempingowych, orzeszki ziemne w puszkach! "Wrigley Spearmint" i "Juicy Fruit"!(...)

  • Gość 08.01.10, 21:08
    Oceniono 2 razy 2

    Jak komuś utkwiło w głowie domowe przedszkole, to muszę się pochwalić że mam autograf od "Taty Małgosi" w... indeksie:)

  • Gość 07.01.10, 01:30
    0

    cala mlodosc na jednej stronie

  • Gość 05.01.10, 08:58
    0

    tazo z gwiezdnymi wojnami

  • Gość 04.01.10, 20:32
    0

    Oranżada z porcelanowym korkiem,tego smaku nie zapomnę do końca życia

  • Gość 03.01.10, 21:41
    Oceniono 1 raz 1

    lizak kojak

  • Gość 03.01.10, 21:40
    Oceniono 2 razy 2

    lody pistacjowe, w kubeczkach;)

  • Gość 03.01.10, 17:42
    0

    Pokemon tazo, naklejki dragon ball, star chips z zetonami co na nich byly falgi panstw, pozniej naklejki star wars w kiosku sie kupowalo tez do albumu :D bylo troche tego :

  • Gość 03.01.10, 17:31
    Oceniono 1 raz 1

    a gumy Bumer ? :D

  • Gość 31.12.09, 09:10
    0

    były jeszcze lody Frugo,trzy smaki o ile pamiętam,gume Turbo jeszcze udało mi się kupić kilka lat temu,,ni i napoje w woreczkach ze szkolnego sklepiku.....;]

  • Gość 30.12.09, 16:19
    0

    Tak...Z tego wszystkiego pamiętam Frugo i ukochane gwiazdki milkyway'a z buźkami

  • Gość 30.12.09, 14:37
    Oceniono 2 razy 2

    Słonecznik czarny pakowany w mini woreczki po 5 gr. ;)

  • Gość 30.12.09, 13:31
    Oceniono 1 raz 1

    No Snaki rządziły :D ale mój wafelek Koukou Roukou jest :D myślałam że już nigdy go nie zobaczę. Ja wygrałam zegarek za te naklejki:D brat specjalnie do Warszawy po niego jechał hahaha bo nie napisali co jest wygraną :/ A pamiętacie gumę z żółwiami ninja ??? One tak inaczej pachniały :) i chyba były płaskie... nie takie kostki...

  • Gość 28.12.09, 19:57
    0

    ej to Snaków bekonowych już nie ma?!?!?!?!?!?!?!?

  • Gość 28.12.09, 16:01
    Oceniono 1 raz 1

    Batoniki Rally guma bumer pałeczki pringelsy kulfon i monika stare 5-10-15

  • Gość 27.12.09, 14:03
    Oceniono 2 razy 2

    najlepsze bylo w tych latach na 1TVP DOMOWE PRZEDSZKOLE ALBO TIK TAK ("ja jestem pan TIK TAK a to jest jego znak tak tak tak... to ja TIK TAK ITD.) HIHIHIHI :D

  • Gość 26.12.09, 17:24
    0

    No właśnie! One były mega smaczne!

  • Gość 25.12.09, 22:09
    Oceniono 3 razy 3

    ale nie ma gwiazdek z milkiwaya !

  • Gość 25.12.09, 13:23
    0

    he

  • Gość 25.12.09, 13:25
    0

    nie najlepsze były draże Roko i napój Gradziska i oczywiście gumy Turbo i Donald mniam :)

  • Gość 25.12.09, 02:00
    0

    Gumy z naklejkami Simpsonów :DD

  • Gość 23.12.09, 19:57
    Oceniono 1 raz 1

    Snacki Bekonowe i Chio Chips z kartami z postaciami z Dragonballa

  • Gość 23.12.09, 12:39
    Oceniono 1 raz 1

    Pamiętam...moja pierwsza miłość zawsze przynosiła do szkoły frugo...

  • Gość 23.12.09, 11:53
    0

    a wafle "dragoland" z naklejkami z wizerunkami smiesznych smokow :))))

  • Gość 22.12.09, 23:01
    Oceniono 1 raz 1

    czekoladki skawa!

  • sztukas86 22.12.09, 17:03
    Oceniono 5 razy 5

    Nie ma nic o Wibowicie, takie witaminki dla dzieci, niby do rozpuszczania:D

  • Gość 22.12.09, 13:54
    Oceniono 3 razy 3

    byly jeszcze gumy NBA z obrazkami graczy

  • Gość 21.12.09, 23:04
    0

    kaskade'd

  • Gość 20.12.09, 22:58
    Oceniono 2 razy 2

    Gumy DUNKIN SHOCKN'S z figurkami kolorowymi

  • Gość 20.12.09, 22:54
    Oceniono 2 razy 2

    Reklama margaryny w tv: Zagłoba czy ktoś tam uderzał się w pierś i mówił MAM SERCE JAK DZWON!!!!!

  • Gość 18.12.09, 20:39
    Oceniono 2 razy 2

    A były jeszcze Hity- lizaki na patyku, które okrutnie się ciągnęły i przyklejały do zębów;) Były też lody Marwil w czekoladzie i chrupki Potworki. Pamiętacie?

  • Gość 18.12.09, 18:16
    Oceniono 1 raz 1

    Fanta grejpfrutowa, Chrupki Star Foods z postaciami ze Star Wars'ów, gwiazdki MilkiWaya, soczek z woreczka, guma BOOMER, Guma TURBO, Frugo (czarne rlz!), Landrynki w takich metalowych puszeczkach, Lizaki "stópki" z takim musującym białym proszkiem, Pepsi NIEBIESKA i ZŁOTA :)

  • Gość 15.12.09, 17:56
    Oceniono 2 razy 2

    A pamiętacie PSTRYKI lub PSTRYKACZKI jak kto woli. Takie kawałki blachy z obrazkiem z jednej strony i blaszką z drugiej. Wielkości może kciuka. 20 lat temu chyba każdy to miał. Do gum dodam jeszcze BARBIE, też niesamowite szaleństwo. Zaraz po gumach turbo.

  • Gość 15.12.09, 09:41
    Oceniono 3 razy 3

    soczki w woreczku jeszcze były..pomarańczowy i cocacola ;P

  • Gość 14.12.09, 22:08
    Oceniono 1 raz 1

    szkoda ze te zeczy wyszły np. ja juz nie moge ich jesc bo kidy one były mnie na swiecie nie byłoXD

  • Gość 14.12.09, 14:58
    Oceniono 3 razy 3

    i kocie języczki takie czekoladki . I "Kaskada" oranżada :)

  • Gość 13.12.09, 20:31
    Oceniono 4 razy 4

    a gdzie czekoladowe gwiazdki?

Najczęściej komentowane