Wbrew temu, co możecie wywnioskować czytając Widelec traumy nie były jedynym elementem naszego dzieciństwa. Miało ono także lepsze, a na pewno smaczniejsze strony, czyli produkty, bez których prawdopodobnie wyroślibyśmy na fanów Feela albo coś równie strasznego. Oto kilka rzeczy, za którymi tęsknimy i których ''pokolenie Blog 27'' może nam zazdrościć.
Wbrew temu, co możecie wywnioskować czytając Widelec traumy nie były jedynym elementem naszego dzieciństwa. Miało ono także lepsze, a na pewno smaczniejsze strony, czyli produkty, bez których prawdopodobnie wyroślibyśmy na fanów Feela albo coś równie strasznego. Oto kilka rzeczy, za którymi tęsknimy i których ''pokolenie Blog 27'' może nam zazdrościć.
Guma Turbo

Guma Donald

Lody Bambino

Wafelki Koukou Roukou

W czasach, gdy naszym główny zajęciem było wymienianie się karteczkami z notesików, nasze główne pożywnie stanowiły wafelki Kokou Roukou. Przynajmniej chcielibyśmy, żeby stanowiły, bo rodzice wpychali w nas jakieś zwykle obiady, które z wafelkami nie mogły się równać. Głównie dlatego, że nie miały naklejek, które zbierało się i wklejało do albumu.
Oranżada w proszku

Frugo

Tango

Dawno dawno temu brytyjski napój Tango postanowił podbić Polskę. W swej ojczyźnie podobno momentami miał sprzedaż na poziomie Coca-Coli i Pepsi razem wziętych, wiec co mogłoby się nie udać? Najwyraźniej nie wzięto pod uwagę tego, że u nas jest ruch prawostronny, nasze drużyny nie wygrywają europejskich pucharów (wtedy chociaż w nich grywały), a nasze zamiłowanie do nowych napojów bywa bardzo krótkie. Krótki okazał się, więc też żywot Tango w Polsce. Nim zniknęło zdążyliśmy wypić go jednak prawdziwe hektolitry. No cóż, wtedy jeszcze nie piliśmy piwa... no przynajmniej nie dużo. Istnieje teoria, że Polacy masowo ruszyli na Wyspy nie do pracy, ale po Tango.
EB i 10,5

Dwa browary, dzięki którym poznaliśmy i pokochaliśmy smak piwa. W naszej pamięci tkwią niemal tak silnie, jak pierwsze odcinki MacGyvera i oglądane w tajemnicy przed rodzicami horrory. W tajemnicy piliśmy też EB i 10,5, ale rodzice dowiedzieli się i je zamknęli. No dobra, wiemy, że to nie oni, ale obie marki z rynku zniknęły i dziś żyją tylko w nostalgicznych rozmowach, takich tekstach, jak ten i oczywiście na youtube
A jakie smaki z dzieciństwa najlepiej pamiętacie Wy?
bazyl
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- najfajniejsze
- najnowsze
-
-
ja najcieplej pamiętam pringlesy, czyli osiedlowy relikt późnych lat 90. Boże, ile to było radości jak ojciec mojego kumpla przywoził mu z holandii te o smaku octu winnego(smakowały okropnie-no ale to pringlesy). pamiętam też te lizaki-nogi co to się je maczało w proszku, i potem były takie kwaśne, a także gumę boomer(szczególnie taką edycję w tubce którą się wyciskało i wychodziła o 2 smakach....Ahhhhh,te czasy już nie wrócą
-
-
sloniu_21 02.04.10, 14:07
Ja wspomnę kilka smaków z dzieciństwa. Nie zawsze są to konkretne produkty, lecz smaki przeze mnie zapamiętane i wspominane z rozrzewnieniem. 1. Czerwona oranżada w przezroczystym foliowym woreczku z dołączaną rurką, sprzedawana w cyrku (najlepsza oranżada jaką piłem w życiu!), 2. Prince Polo w złotym opakowaniu, 3. Vibovit i Visolvit wyjadane poślinionym palcem z torebeczki, 4. Lody Bambino kupowane na plaży w Kołobrzegu, 5. Kromka chleba z masłem i cukrem, którą koniecznie trzeba było zjeść na podwórku między kumplami, 6. Gazowany napój wieloowocowy Kaskada w szklanej butelce 0,7 litra, 7. Oranżada, mandarynka i cytroneta w butelkach 0,33 litra, 8. Czekolada z całymi orzechami laskowymi, kartonowe opakowanie miało foliowe okienki (kupowana w DDR), 9. Mleko zagęszczone niesłodzone w opakowaniach piramidkach (kupowane w DDR), przez pewien czas codziennie piłem 1-2 opakowania, 10. Czekoladowe kocie języczki (DDR), 11. Gotowe dania do podgrzewania w mikrofalówce, a rozdawane na plebaniach. To chyba przychodziło do Polski jako dary z zachodu; niestety nie przysyłali mikrofalówek i ludzie jedli to na zimno
-
sloniu_21 02.04.10, 14:07
12. Prażynki krewetkowe do smażenia w oleju, takie półprzezroczyste krążki (chyba też z DDR), 13. Mleko Kenny (albo Kanny) w proszku dostępne w różnych smakach, m.in. bananowy, czekoladowy, truskawkowy, 14. Koncentrat do rozrabiania z wodą o smaku kiwi, import z Węgier, na naklejce prawdopodobnie był niedźwiedź, 15. Lody włoskie z automatu, o półpłynnej konsystencji, 16. Frytki w szarych, papierowych torebkach, które natychmiast nasiąkały tłuszczem, 17. Napój firmowy przelewający się w szklanej kuli jak fontanna, 18. Niezapomniany smak kleju biurowego w tubce oraz atramentu z nabojów do piór. Najsmaczniejsze były naboje sprowadzane z DDR. Nie pytajcie się dlaczego to piliśmy, nie pamiętam :D, 19. Smak fluoru. "Dzieci, jutro przynieście szczoteczki do szkoły. Będzie fluorowanie zębów." I przychodziła pani higienistka, wyciskała "coś" na moją szczoteczkę i chociaż niczego na niej nie mogłem dostrzec to tarłem zęby, 20. Kręcone lizaki w formie pałeczki z jakiejś masy cukrowej, sprzedawane na odpustach i pod kościołami w niedziele. Czasem moja babcia wieszała je na choince
-
sloniu_21 02.04.10, 14:06
21. Woda z sokiem z saturatora, 22. Gumy kulki do dostania kiedyś tylko w Peweksie (w Zgorzelcu Pewex jest do dzisiaj), 23. Keczup w szklanych butelkach Krzepki Radek i Słodka Ania, na etykiecie była głowa rybaka (podobno był jeszcze Wściekły Leon, ale jego nie pamiętam), 24. Keczup śliwkowy w słoiczku, doskonały do tostów, 25. Zapiekanki z pieczarkami i serem, 26. Słodkie, cienkie, różowe, gładkie wafle Andruty, 27. Kogel-mogel, ile się tego zjadło w dzieciństwie. Teraz do ust nie wezmę, 28. Lentilky z Czechosłowacji, lepsze niż M&M's, 29. Chleb ze smalcem, a na wierzchu plastry cebuli skropione octem. Mama krzyczała, żebym używał przyprawy do zup w płynie, bo oślepnę od tego octu. Mam ponad 30 lat i doskonały wzrok :), 30. Paprykarz szczeciński z ryżem firmy Gryf, nieodzowny składnik szkolnej kanapki. Na pewno pominąłem wiele rzeczy, ale nie sposób wymienić wszystkiego, co się jadło w latach 80.
-
-
-
-
-
-
-
madzia021287 11.01.10, 02:20
a pamietacie "kli-klaki" takie 2 kuleczki zwisajace ze sznureczka stukajace o siebie? troche denerwujace ale byly spoko;)
-
quick 09.01.10, 00:09
Wata cukrowa! Jagodzianki! Sezamki "Wedla"! "Turbo" i "Donald"! Zapiekanki z przyczep kempingowych, orzeszki ziemne w puszkach! "Wrigley Spearmint" i "Juicy Fruit"!(...)
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
No Snaki rządziły :D ale mój wafelek Koukou Roukou jest :D myślałam że już nigdy go nie zobaczę. Ja wygrałam zegarek za te naklejki:D brat specjalnie do Warszawy po niego jechał hahaha bo nie napisali co jest wygraną :/ A pamiętacie gumę z żółwiami ninja ??? One tak inaczej pachniały :) i chyba były płaskie... nie takie kostki...
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
sztukas86 22.12.09, 17:03
Nie ma nic o Wibowicie, takie witaminki dla dzieci, niby do rozpuszczania:D
-
-
-
-
-
-
Fanta grejpfrutowa, Chrupki Star Foods z postaciami ze Star Wars'ów, gwiazdki MilkiWaya, soczek z woreczka, guma BOOMER, Guma TURBO, Frugo (czarne rlz!), Landrynki w takich metalowych puszeczkach, Lizaki "stópki" z takim musującym białym proszkiem, Pepsi NIEBIESKA i ZŁOTA :)
-
-
-
-
-

























