Przeanalizowanie listy Billboardu pozwoliło ustalić kto był największymi gwiazdami jednego przeboju. Zestawienie to obejmuje jednak tylko utwory, które karierę zrobiły za oceanem. Postanowiliśmy więc przeanalizować stare listy przebojów i sprawdzić jacy z polskich artystów pojawili się, podbili playlisty, po czym zniknęli skuteczniej niż Marczuk-Pazura z jury You Can Dance.
Przeanalizowanie listy Billboardu pozwoliło ustalić kto był największymi gwiazdami jednego przeboju. Zestawienie to obejmuje jednak tylko utwory, które karierę zrobiły za oceanem. Postanowiliśmy więc przeanalizować stare listy przebojów i sprawdzić jacy z polskich artystów pojawili się, podbili playlisty, po czym zniknęli skuteczniej niż Marczuk-Pazura z jury You Can Dance.
Aby nie zrobić największej listy świata i nie musieć analizować polskiej muzyki od czasu, gdy Piast Kołodziej zaczął rytmicznie przytupywać nasze poszukiwania ograniczyliśmy do lat 1990-2008. Oto dziesięć piosenek, które wyniosły swoich twórców na szczyt, który potem mogli oglądać tylko przez lornetkę.
10. De Su - Życie Cudem Jest
Trzy wokalistki, które poznały się w musicalu ''Metro'' postanowiły wspólnie śpiewać. Czy może raczej przyśpiewywać, bo na początku kariery robiły za chórki w Varius Manx. W 1996 nagrały jednak solową, a w zasadzie tercetową płytę o odkrywczym tytule ''De Su''. I tak jednego dnia nikt ich nie znał, tak następnego wszyscy zabijali się by kupić kasetę z hiciorem ''Życie Cudem Jest'', który szturmem zdobył telewizję radia i przyczółki na Wileńszczyźnie. Na fali popularności dziewczyny zaatakowały jeszcze kawałkiem ''Era Wodnika'', który jednak specjalnej kariery nie zrobił. Tak, jak zresztą same De Su, które na szczyt spróbowały powrócić w 1998 płytą ''Uczucia'', o której istnieniu wiedzą w zasadzie tylko one same i Wikipedia. Do ludzkiej świadomości powróciły na chwilę w 2000 dzięki świątecznemu ''Kto wie?'', ale był to raczej łabędzi śpiew niż efektowny come back.
9. LO 27 - Mogę wszystko
Muzyczne wzorce z zachodu od zawsze chętnie kopiowano na Wisłą. Dlatego na wzór Backstreet Boys stworzono Just 5, Muppetów Funky Filona, a Hansonów LO 27. Sformowany w 1997 roku nieletni zespół od razu zaatakował płytą ''Mogę Wszystko'', z której tytułowy kawałek stał się z miejsca turbohitem i sprawił, że rodzice zaczęli mieć do nas pretensje, że zamiast na lekcje gry na perkusji chodziliśmy na podwórko kopać piłkę. W 1999 zespół starał się powrócić płytą ''Przyjaciele'', ale sukcesu nie udało się już powtórzyć. Wprawdzie w sieci można znaleźć dowody na to, że do mediów przebiło się jeszcze kilka kawałków LO 27, ale zespół i tak zawsze będzie kojarzony z ''Mogę Wszystko''.
8. Jeden Osiem L. - Jak zapomnieć
Gdzieś koło 2003 zrobiła się moda na hity hiphopopodobne. Wtedy też ludzkość bawiła się przy tworach typu ''Hej suczki'' czy inne ''Dla mnie masz stajla''. O ile jednak zarówno Ascetoholix, jak i Trzeci Wymiar niestety gościli jeszcze na listach przebojów z kilkoma utworami, to sukces Jeden Osiem L. ograniczył się w zasadzie tylko do ''Jak zapomnieć''. Ich przebój dał nam wiele do myślenia. Zastawialiśmy się głownie nad tym, dlaczego serce podmiotu lirycznego klęka, jakby nie mogło zwyczajnie pęknąć, jak wskazywałaby logika i ''Słownik frazeologiczny''. No i też by się rymowało.
7. Sami - Lato 2000
Każde lato ma swojego hiciora. W 2000 roku był nim kawałek zespołu Sami, który był dosłownie wszędzie. Moglibyśmy, zażartować, że nawet w lodówce, ale mamy wrażenie, że naprawdę kilka razy z niej go słyszeliśmy. Potem zespół zniknął. Po roku próbował powtórzyć sukces utworem ''Żółte Żaglówki'', ale nie zrobił on takiej furory, jak ''Lato''. Z Sami wyszedł nie tylko hit lata 2000, ale też gitarzysta Piotr Kupicha, który po odejściu z zespołu założył ''Feela''. Dzięki Sami... Chociaż swoją drogą to zespół za to pokarało, gdyż dawni koledzy (i koleżanka) Kupichy narzekają, że na płytach Feela nie pytając ich o zdanie umieszczono utwory, których są współautorami
6. Aya RL - Skóra
Jeden z pierwszych zespołów Pawła Kukiza to dziś legenda polskiego rocka. Gdyby jednak chcieć wydać płytę ''Największe przeboje Aya RL'' to albo myłaby to płyta krótsza niż książka ''Sukcesy Rakiety Głuponie w Europejskich Pucharach'' albo znajdowało się na niej bardzo dużo remiksów ''Skóry'', gdyż znajdujący się na wydanej w 1991 roku reedycji ''czerwonego albumu'' utwór, to w zasadzie jedyny hit, jaki wylansowała grupa.
5. Lizar - Ciągle Pada
Jedna z ciekawszych pozycji na naszej liście, gdyż Lizar nie dość, że miał jeden przebój, to nie był jego autorem. ''Ciągle Pada'', dzięki któremu ktokolwiek jeszcze pamięta o tej popularnej koło 1996 roku kapeli jest coverem przeboju Czerwonych Gitar. Wertując sieć przypomnieliśmy sobie, że zespół nagrał jeszcze teledysk do swojego utworu ''Wysłuchajcie tej historii'', ale na czołówkach list przebojów mógłby być on jedynie po zastosowaniu ''Photpshopa'', gdyż piosenka sukcesu przeróbki nie powtórzyła. No chyba, że w jakimś świecie równoległym.
4. Rotary - Na jednej z dzikich plaż
Szukając kandydatów do tego zestawienia przeglądaliśmy stare listy przebojów, zawartość składanek typu ''Przeboje Lata z Radiem'' i pytaliśmy znajomych. Ci ostatni na pytanie o polski zespół jednego przeboju od razu mówili: ''Rotary''. Dla zespoły z jednej strony to, dobrze, bo nie został zapomniany, z drugiej jednak, to że ktoś o nich pamięta zawdzięczają tylko jednemu, a w zasadzie jednej dzikiej plaży. W 2008 zespół wznowił działalność, więc w przeciwieństwie do większości lokatorów naszej listy ma większe szanse na nagranie drugiego hitu niż uratowanie Ziemi przed spadającym meteoroidem. Przynajmniej teoretycznie.
3. Kancelarya - Zabiorę Cię
Podejrzewamy, że gdyby muzycy zespołu Kancelarya zebrali się, nagrali ''Zabiorę Cię'' i rozeszli w pokoju, to wiele by się nie zmieniło. Zespół wylansował bowiem tylko jeden przebój, który znajduje się chyba na wszystkie składankach typu ''Najlepsze piosenki miłosne'' (nie wyłączając ''Najlepsze piosenki miłosne XV-wiecznej Albanii''). Gdyby chcieć zilustrować w encyklopedii hasło ''pościelówa'', to najłatwiej byłoby załączyć płytę z ''Zabiorę Cię''.
2. Buzu Squat - Nasze Przebudzenie
Świat działa jakoś tak, że biedni zawsze maja przerąbane, a hit zespołu jednego przeboju pochodzi z ich debiutanckiej płyty. Tak też było z Buzu Squat i ''Naszym (a w zasadzie ich) przebudzeniem'', które w 1993 sprawiło, że biliśmy rekordy na trasie szkoła-dom, żeby zdążyć na Clipola, w którym namiętnie puszczano teledysk do utworu. Gdy pod choinkę jeden z nas dostał kasetę ''Dowódcy Miłości'' był najszczęśliwszym dzieciakiem po tej stronie Mekongu. Teraz może zaś chwalić się, że ma całą dysko-, czy raczej kasetografię zespołu, bo prócz dwupiosenowego mini-albumu z 1994 roku Buzu Squat nic więcej nie wydali.
1. Mr. Zoob - Mój jest ten kawałek podłogi
Ręka do góry kto zna ten utwór. A teraz kto pięć minut temu wiedział, że wykonuje go zespół Mr. Zoob. No właśnie, bo o ile przebój od lat funkcjonuje w ludzkiej świadomości, to jego autor już niekoniecznie. Może lepszy efekt byłby, gdyby w 1996 singla nie nazwano ''Mój jest ten kawałek podłogi'', tylko ''Ten kawałek jest Mr. Zooba. Serio''. Niemniej zespół wciąż istnieje, więc jeśli ktoś ma ochotę posłuchać reszty jego twórczości, to może zainwestować w płyty albo udać się na koncert. Bo od mediów pozostałe utwory były równie daleko, co ''Wiedźmin'' od Oscara za efekty specjalne.
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- najfajniejsze
- najnowsze
-
-
-
-
-
-
-
-
-
kiciar 11.12.09, 21:22
Yaro miał jeszcze "rowery dwa":D Chyba jednak nie można go zaliczyć do twórców jednej piosenki
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
-
g00rek 09.12.09, 21:41
No kochani. Wypas pomysł, wypas realizacja. Jeden z lepszych postów na widelcu :)
-
-
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
Z MR Zoobem szanowny redaktor zrobił niezłego babola. Utwór jest starszy to raz, a Zoob znany jest też np. Z Karktki dla Waldka. A w zestawieniu umieściłbym L4 - Super Para, zamiast tego LO 27, o którym w życiu nie słyszałem, BTW życzę powodzenia zespołowi L4 w reaktywacji.Jacolex
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
-
-
Mr Z'oob (czyli Pan z UB) miał jeszcze jeden, chociaż dzisiaj już nieco zapomniany przebój - "Kartka dla Waldka", Aya RL też miała co najmniej 2 inne przeboje, ale "Skóra" jest jedynym ich utworem łatwo przyswajalnych dla przeciętnego słuchacza.A dorzuciłbym do listy: L4 - Super para (mniej więcej z tego samego okresu co "Kawałek podłogi").
-
-
Kilka słów wyjaśnienia. Boltera faktycznie miał cały jeden przebój - ''Daj mi tę noc'' - ale w zestawieniu się nie znalazł, gdyż piosenka jest z 1985, a na liście są kawałki wydane po 1990. Co do Big Day, to dwa lata przed ''Dniem gorącego lata'' (że tak sobie zrymuję) podbili listy przebojów coverem Czerwonych Gitar ''Gdy kiedyś znów zawołam Cię''. Natomiast FNS przed ''Latem'' miała kilka hitów na czele z ''Palę Faję''.
-
-
wito 09.12.09, 15:21
co do Big Day zgodze sie ale Formacja miala juz wiecej hitów niż jeden :) i do ej pory Klepacz sie trzyma Co do zestawienia ciekawe nie powiem :)
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
-
-
-
-
-
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
-
-
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-

























