Najdziwniejsze wersje malucha
22 grudnia to data ważniejsza niż Wam się wydaje. Tego dnia w 1965 roku podpisano bowiem z Fiatem umowę na produkcję w Polsce modelu 125. To zaś otworzyło drogę do tego, by osiem lat później rozpocząć produkcję rodzimej wersji Fiata 126, czyli królującego niegdyś na naszych drogach malucha. Oto 10 najciekawszych naszym zdaniem samochodów tego typu.
22 grudnia to data ważniejsza niż Wam się wydaje. Tego dnia w 1965 roku podpisano bowiem z Fiatem umowę na produkcję w Polsce modelu 125. To zaś otworzyło drogę do tego, by osiem lat później rozpocząć produkcję rodzimej wersji Fiata 126, czyli królującego niegdyś na naszych drogach malucha. Oto 10 najciekawszych naszym zdaniem samochodów tego typu.
Maluch pick-up

Od lat wiadomo, że Polska jest lepsza od Stanów Zjednoczonych. Nasze dziewczyny mają prawdzie piersi, gdy prosimy o piwo dostajemy piwo, a nie zabarwioną wodę, a nasze pick-upy są fajniejsze od ich pick-upów. Wątpimy jednak, aby rednecy docenili ten przebłysk motoryzacyjnego geniuszu, gdyż po wrzuceniu do kabiny siebie, swojej brody i sześciopaku buda nie mieliby już miejsca na swego ukochanego shotguna.
Maluch wyścigowy

Ludzkość od zawsze wpadała na dziwne pomysły i jeśli wymyślono, by w hokeja grać na trawie, a na żużlu jeździć rowerami, to pewnie nie powinniśmy się dziwić wyścigom maluchów. Wizja ścigania się samochodem, który największą prędkość osiąga podczas holowania jakoś nie może jednak do nas dotrzeć.
Maluch pociąg

Jeśli to ma być efekt prywatyzacji PKP, to chyba jesteśmy przeciw.
Maluch tuning

Fiat 126p to bardzo wdzięczny samochód do przerabiania i jak każdy klasyk dorobił się pokaźnej liczby powstałych w Photoshopie albo warsztatach wersji, których nie powstydziliby się w Pimp my Ride. Ciekawe tylko czy koledzy Xzibita wiedzieliby, że odpicowując malucha nie można przesadzić z nagłośnieniem, bo basy mogą unieść samochód 15 cm nad ziemię, a kierowca i tak ich nie usłyszy, bo zatyka sobie uszy kolanami.
Maluch pług śnieżny

Podobno FIAT 126p to skrót od Fatalna Imitacja Auta Terenowego 1-osobowego, 2-drzwiowego, 6 razy przepłaconego. Jak widać nie taka znowu imitacja - jakie jeszcze samochody mogą ruszyć w bój, gdy zima zaskoczy drogowców?
Maluch policyjny

Niemiecka policja od lat ma na wyposażeniu Porsche 911, Włosi w 2004 w prezencie od Lamborghini dostali dwa Gallardo, ale najbardziej wypasiona ''gliniarska fura'' przedstawiona jest na zdjęciu powyżej.
Maluch CABRIO

Widząc pierwszy raz Malucha bez dachu myśleliśmy, że to magia Photoshopa albo jakiegoś zręcznego mechanika. Okazuje się jednak, że Maluch CABRIO istnieje, ale między 1991 a 1995 powstało zaledwie 500 sztuk tego modelu, który nie oddalił się zbytnio od fazy prototypu. Podobnie zresztą jak maluch wojskowy, kombi i dostawczy, który miał wdzięczny pseudonim Bombel.
Maluch latający

Wielu autorów wieszczyło pojawienie się latających samochodów. Śmigający nad ziemią maluch to jednak wizja, która przerosłaby Lema, Clarke'a, Lucasa i Yao Minga razem wziętych.
Maluch komputerowy

Powiedzmy sobie szczerze - zarówno ''Maluch Racer'' z 2003 roku, jak i wydany rok później sequel to gry plasujące się gdzieś miedzy ''słaby'', a ''beznadziejny''. Niemniej dzięki temu, że istnieją Fiat ląduje w bardzo prestiżowym towarzystwie samochodów, które doczekały się własnych gier, czyli obok Lotusa, Forda czy Porsche. Można nawet stwierdzić, że Maluch jest lepszy, gdyż obie gry poświęcone są nie całej marce, a konkretnemu modelowi. Jeśli zaś komuś toporne jak ruska snopowiązałka gry o maluchu się nie podobają, to zawsze może ściągnąć po jego wersję np. do Need For Speed Road Challenge.
Maluch z ''Nic Śmiesznego''
Oglądając tę scenę co starsi widzowie kiwają ze zrozumieniem głowami, a określenie ''karłowaty pierdziel'' weszło do powszechnego użytku i stanęło obok ''malucha'' i ''kaszlaka''.
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- najfajniejsze
- najnowsze
-
-
-
haha ciekawe poglądy macie, ciekawe od kiedy maluch jest dobry dla początkującego ?? nie wiem ale raczej bezpieczny on nie jest, 100km/h takim pojazdem po naszych drogach nie jest zbyt bezpieczne dla nie wprawionych powozicieli, koleiny szerokie, auto się nie mieści w nich lata od boku do boku, żadnego wspomagania, tył napęd, jedyny plus to wielkość i moc, i tak nie polecam, lepszy cienias albo uno... więc myślenie logiczne to podstawa.
-
-
-
-
-
Witam. Osobiście twierdzę, że maluch jest jednym z najlepszych samochodów dla początkujących kierowców. Nie rozpędza on sie na tyle żeby prędkość stanowiła główną przyczyne wypadku. Nie startuje tak gwałtownie żeby zostawiać inne autka z tyłu przez co na skrzyżowaniu nie ma szaleństwa. A co najważniejsze... wymaga poświęcenia i znajomosci podstaw mechaniki. Na moim przykładzie powiem, że nie spotkałem się jeszcze z drugą osobą która potrafiłaby za pomocą kilku podstawowych narzędzi czyli młotka, śrubokręta , plaskiego i bez lewarka wymienić pompe paliwa na środku drogi ekspresowej. Te autko jeździ nawet z pourywanymi wahaczami i luźnymi hamulcami (a nawet bez nich). Wdzięczny samochodzik dostarcza więcej rozrywki niż najlepszy rollercoaster. 4 osoby w środku, muzyka z komórki, paliwo w baku i czegóż więcej chcieć?? Pozdrawiam wszystkich wielbicieli kaszlakaArchi_88.
-
-
Maluch pick-up to porażka można tylko pchać albo holować o ile te koła nie odpadną Za to cabrio jest zajebisty ale przydało by mu się jeszcze drobne poprawki/przeróbki silnik od czegoś większego i szersze koła koniecznie alufelgi -nie jeden merol by się chował :)
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
Bez chwili namysłu wybrał bym malucha w porównaniu z jakimkolwiek autem z automatyczną skrzynią biegów. Kilka faktów: w Tokyo i NY maluchy nie raz były sprzedawane za ceny przekraczające 10 000 zł. Wnioski : coś w tym autku jednak musi być i nie chodzi mi o silniczek siedzonka i inne pierdoły lecz duszę, której maluch ma około 100 razy więcej niż mercedes, ford i VW. Autor artykułu albo lubi prowokować albo ma spory kompleks i najchętniej jeździłby najjjjdłuuuuższym autem świata.
-
-
-
-
-
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
zapalniczka 27.12.09, 17:20
Fajny jest ten wyścigowy i ten filmik.
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
Apropo zdjecia rajdowej wersji. Jeżeli wyżej wymieniony Pan Janecki przewiózłby szanownego "redaktora" tym oto maluchem, zmieniłby Pan zdanie na 100%. Wrażenia najwyższych lotów :) I naprawde proszę sie nie smiać z rajdowej wersji malca. P.S. Najpopularniejszy w Polsce obecnie 126p to niebeiskie "Prawie jak SUBARU" :)
-
zbychu 23.12.09, 09:05
z przykrością stwierdzam że artykuł tendencyjny i nic w nim poztywnego odnośnie malucha, posiadałem takie autko garażowane przez 20 lat rocznik 78, jeździł nim mój dziadek ojciec i ja. to były piękne czasy, jadąc nad jezioro na bagażniku 4 torby, w środku 4 ludzi, a jeden z nich przez otwarte okno trzymał gitere :), po podłodze walały się puszki z browarem. nigdy mnie nie zawiódł, przykręcany akumulAator skutecznie odstraszał złodziei. Zima i zakopanie się- żaden problem zaciągam ssanie i sam go wypycham z zaspy. Z wielkim żalem oddałem go znajomego, który miał więcej czasu dla niego- żegnaj MALUSHINI
-
Temat maluchów wyścigowych trochę mało rozwinięty, a szkoda, bo tu różnych rozwiązań było mnóstwo. Bardzo popularny tuning silnika, ale też tzw. "przeszczepy". Najmocniejszy maluch zrobiony był w Wielkiej Brytanii, chyba z pięciolitrowym silnikiem. W Polsce -- z silnikiem 1.8 turbo, słynny "Krzyś":fiat126p.blogspot.com/2007/05/126p-1800ccm-krzy.html
-
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
emerzet 22.12.09, 18:08
też miałem taką deskę w drzwiach i szyba sie nie domykała:) no i akumulator zapasowy zawsze musiałem mieć przy sobie:)
-
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
-

























