Tomasz Stockinger/blog.mediafun.pl
My tu gadu, gadu, a kolejne kartki spadają z kalendarza i niebawem rok 2009 dołączy do 2008, 2007 i innych, które były, a już ich nie ma. Jako urodzeni malkontenci postanowiliśmy cofnąć się nieco w czasie i sprawdzić co w przeciągu ostatnich 12 miesięcy najbardziej się nam nie podobało, kontynuując tym samym świecką tradycję z poprzedniego miejsca naszej pracy. Oczywiście prócz tego, że właśnie kończy się Międzynarodowy Rok Piwa. Oto więc subiektywna lista największych obciachów AD 2009.
My tu gadu, gadu, a kolejne kartki spadają z kalendarza i niebawem rok 2009 dołączy do 2008, 2007 i innych, które były, a już ich nie ma. Jako urodzeni malkontenci postanowiliśmy cofnąć się nieco w czasie i sprawdzić co w przeciągu ostatnich 12 miesięcy najbardziej się nam nie podobało, kontynuując tym samym świecką tradycję z poprzedniego miejsca naszej pracy. Oczywiście prócz tego, że właśnie kończy się Międzynarodowy Rok Piwa. Oto więc subiektywna lista największych obciachów AD 2009.
Świńska Grypa - jeden z firmowych znaków mijającego roku. Podejrzewamy, że dyskusje nad chorobą wywołały większe zamieszanie niż ona sama. Jedni twierdzą, że świńska grypa nie różni się wiele od normalnej i każą zachować spokój. Drudzy, że jeśli się szczepimy, to niedługo wszyscy będziemy robić ''chrum chrum'' i padać jak much. Jeśli dobrze kombinujemy, to słynny wirus A/H1N1 chyba nie jest aż tak zabójczy, skoro nikt nawet nie ma pojęcia ile przypadków jest dokładnie w Polsce, gdyż badanie mogące odróżnić czy pacjent ma grypę zwykłą czy nową, lepszą są zbyt drogie, by przeprowadzać je z publicznych pieniędzy i chorzy są wysyłani z powrotem do domu..
Polska piłka - ten rok w polskiej piłce zaczął się z wysokiego ''Rany boskie'' i tak też było dalej. Reprezentacja fatalnie zakończyła eliminacje do Mistrzostw Świata w RPA kompromitując się nie tylko grą, ale i sugerowaniem, że rywale powinni im płacić, żeby chciało im się grać, a my słysząc to zastawialiśmy się, gdzie można wysłać CV do reprezentacji. Równie fatalnie radziły sobie kluby, które zakończyły grę w pucharach w sezonie 2009/10 tak szybko, że zawodnicy nawet nie zdążyli ubrudzić koszulek. Nad wszystkim czuwał zaś PZPN z dukającym po angielsku Grzegorzem Latą, Januszem Atlasem chcącym uczyć innych dziennikarskiego fachu obrzucając ich wulgaryzmami i słodko pochrapującym Zdzisławem Kręciną. Generalnie było tak tragicznie, że ktoś powinien to zekranizować. Jeśli tak się stanie, to soundtrack musi zrobić Lerek - to dopełniłoby obrazu żenady.
Cyrk po śmierci Michaela Jacksona - przedwczesna śmierć Króla Popu musiała wywołać wrzawę w mediach. To, co się stało przebiło się jednak przez nasze oczekiwania i barierę dobrego smaku. Od razu zaczęła się bowiem globalna akcja pod tytułem ''Jak na tym zarobić?''. A jeśli nie zarobić, to przynajmniej się wylansować ogłaszając jakieś rewelacje albo kontrowersyjną tezę. Aż dziw bierze, że w natłoku wszelakich produkcji, które teoretycznie miały oddać hołd Jacksonowi, a praktycznie nabić kasę autorom nie pojawił się program o tym, że Michale żyje i pracuje w telewizji przebrany za mopa albo książka o Michaelu wśród dinozaurów. Mamy nadzieję, że w tym momencie ktoś nie stwierdza: ''Jackson... dinozaury... to może chwycić''.
Agnieszka Chylińska - jej fani roku 2009 raczej do najlepszych nie zaliczą. Do średnio dobrych i całkiem znośnych pewnie też. Jedna z najlepszych polskich wokalistek rockowych wzięła bowiem zabawki i poszła na podwórko z napisem ''dance'', w dodatku twierdząc, że to zawsze było jej podwórko. Nikt nie ma prawa mówić muzykowi co ma grać, ale jeśli przez lata buduje się wizerunek i gromadzi wiernych fanów, a potem pokazuje im wielki środkowy palec mówiąc, że tak naprawdę zawsze chciało się być mainstreamową gwiazdką, której bliżej jest do wiejskiej dyskoteki niż Przystanku Woodstock, to chyba coś jest nie tak. Teraz czekamy aż chłopaki z Behemotha zaczną nagrywać z Mietkiem Szcześniakiem nowy przebój na Song of Songs.
Finał Tańca z Gwiazdami - TzG nie lubimy, ale rozumiemy (może nie do końca, ale jednak), że komuś może się to podobać. Nie rozumiemy jednak jak z programu rozrywkowego dla celebrytów można zrobić coś, co zajmuje główne miejsca w nagłówkach. Całkowicie zaś, jak powiedziałby Stachursky, nie trybimy ani nie jarzymy, jakim cudem dyskusja nad tym czy Mucha wygrała z Urbańską słusznie może zajmować więcej miejsca niż nad tarczą rakietową czy innym bezrobociem. Za granicą muszą myśleć, ze mamy naprawdę cudowny kraj, skoro głównym problemem jest to kto powinien wygrać program gdzie indziej traktowany jako czysta zabawa.
Polskie Walki Stulecia - zazwyczaj walka stulecia trafia się raz na sto lat. W 2009 mieliśmy dwie w przeciągu miesiąca. Najpierw Tomasz Adamek spuścił łomot Andrzejowi Gołocie, a potem Mariusz Pudzianowski powtórzył ten sam manewr z użyciem Marcina Najmana. Chęć promowania boksu i MMA są godne pochwały, ale u nas szopka jaka towarzyszyła obu galom wielokrotnie przerosła ich wartość sportową i była raczej okazją to pokazania lokalnych celebrytów szczerzących się z pierwszych rzędów i robiących za ekspertów. Wyniki walk potraktowano zaś tak, jakby Adamek już był największym czempionem od czasów zwycięstwa Dawida nad Goliatem, a Pudzian mógł wciągnąć najlepszych zawodników UFC nosem. Kiedy podniosły się głosy, że debiutującego w wadze ciężkiej boksera i stawiącego swoje pierwsze low kicki w MMA strongmana czeka jeszcze dużo pracy nim będą mogli myśleć o mistrzostwach zagłuszano je krzycząc, że kto tak twierdzi jest głupi zazdrosny i niech sam pokona Adamka/Pudziana. Ciekawe, że przy krytykowaniu piłkarzy nikt nie mówił: ''jesteś zazdrosny i sam strzel gola Borucowi''.
Tomasz Stockinger - od potępiania osób, które nadużywają alkoholu jesteśmy tak daleko jak od umówienia się na randkę z Megan Fox, ale nadużywanie alkoholu, siadanie za kółkiem i uciekanie z miejsca wypadku to inna sprawa. Zwłaszcza gdy jest się symbolem stateczności, rozwagi i nienagannie ułożonej fryzury. My winimy za takie zachowanie lata ze świadomością, że twoja serialowa córka nagrała ''Chinkę czikulinkę''. To potrafi złamać każdego. Niezależnie jednak od motywów, zachowanie zasługuje na tytuł obciachu w takim samym stopniu co zakładanie skarpet do sandałów.
Kradzież napisu ''Arbeit macht frei'' - to zdecydowanie najbardziej debilna kradzież o jakiej kiedykolwiek słyszeliśmy. Debilne było zlecenie, debilne było wykonanie, debilna musiała być też ochrona prawdopodobnie najsłynniejszej bramy w Polsce. Jak można nie zauważyć, że ktoś próbuje ukraść wielki kawał żelastwa? Jak można ukraść wielki kawał żelastwa? I w końcu: co można z wielkim kawałem żelastwa zrobić? Oprócz tego, że walnąć się nim w łeb za sam pomysł ograbienia symbolu Holocaustu.
Nowa płyta Stachursky'ego - to, że Stachursky drugim Szopenem nie będzie wiedzieliśmy już od czasów jego pierwszej płyty. Nie wiedzieliśmy jednak, że postanowi zostać drugim Nergalem i drugim Adamem Mickiewiczem. Mroczne techno-jasełka w ''Dosko'' oraz Wielka Improwizacja kręcąca się wokół Centralnego Zielonego Zamka Sygnalizacji w ''Jam jest 444'' to najbardziej niedorzeczna porcja tekściarstwa od czasów międzywojnia. Albo ostatniej płyty Comy.
Czołówka roku Wirtualnej Polski - tabloidyzacja polskich portali internetowych to temat na osobną dyskusję, ale czołówka, która stała na początku października na stronie głównej Wirtualnej Polski do żadnej dyskusji nie skłania - po prostu odbiera mowę.

Peja - na jednym ze swoich koncertów Peja zabawił się w doktora Frankensteina prowadzącego bandę wieśniaków z widłami i pochodniami na stworzonego przez siebie potwora. W roli potwora wystąpił jeden z uczestników koncertu, który ponoć pokazywał raperowi środkowy palec. Pod wpływem gorącej przemowy Pei część jego fanów zamieniła się w Sprite, a gość od środkowego palca w pragnienie. Wiecie co robić? Wiecie co z Peją zrobić? Można go na przykład wybrać największym obciachem tego roku.
Bazyl & Orlando Woolridge
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- najfajniejsze
- najnowsze
-
-
Peja to nie jakaś komercyjna gwiazdeczka, żeby go tutaj wsadzać tym bardziej nie mając o jego działalności w ogóle pojęcia. Ta kradzież stalowego napisu wcale nie była taka "debilna" została ona skradziona na zlecenie a zatem złodzieje musieli dostać za nią w ch*j siana albo byli winni pieniądze jakiemuś typowi to dali mu blaszki a on za nie dostał kupe forsy. A tak ogólnie to ten artykuł również gó... wart.
-
-
-
-
-
-
"hehe ten kto stworzyl to cos". Twoja wypowiedź jest porównywalna z wytykaniem dwunogiemu przez kulawego, że nie umie chodzić. Choć powyższego tekstu nie nazwałabym majstersztykiem to twoja wypowiedź zakopała... samego ciebie. Ah, i jeszcze te dramatyczne wielokropki po każdym, ekhm, no zdaniem ciężko to nazwać. Oh, Polacy, za grosz krytycyzmu do własnej osoby.
-
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
-
-
-
-
Waham się między świńską grypą, z której miałam kupę serdecznej radości, jak jeszcze był na to szał, a kradzieżą napisu znad Auschwitz, który przyprawił mnie o podniesionego do kwadratu facepalma. Bo naprawdę... Przecież oni musieli wleźć na drabinę, zdjąć ten napis, zleźć z drabiny, załadować napis do ciężarówki i odjechać... To trzeba ślepym być albo głupim, żeby nie zauważyć...
-
-
-
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
zixac 31.12.09, 06:56
moze sie czepiam, ale historia o geju trucicielu u Was rowniez trafila na czolowke.
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
"tabloidyzacja polskich portali internetowych to temat na osobną dyskusję, ale czołówka, która stała na początku października na stronie głównej Wirtualnej Polski do żadnej dyskusji nie skłania - po prostu odbiera mowę." - ciekawe że teksty, w których narzeka sie na tabloidyzację w sieci pojawiają sie w serwisie, który codziennie publikuje newsy o babach z gołymi cyckami i linki do głupich filmików z TouTube ;)
-
-
zolwik1397 30.12.09, 20:36
Przy trojnogim kocie spadlam z krzesla! Dobreee... :D
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
-
-
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
ksero 30.12.09, 18:17
Panowie.. chyba każdy wie, że nasza kopana jest największym obciachem..
-
Wg mnie Chylińska robi to tylko i wyłącznie dla kasy, a to co robi to ewidentna porażka. I skąd możecie wiedzieć że jest "wporzo" czy też nie? Przecież ona najwyraźniej wszystko robi pod publiczkę, dla mas...zachowanie Peji to już w ogóle masakra, Stockingera też...aaa, powinni tu w ogóle Rydzyka wlepić i jego "mądre kazania" na temat jazdy po spożyciu alkoholu np...
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
poborowy102 30.12.09, 17:17Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-

























