Dziś mamy święto. No w zasadzie kilka świąt. Korea Północna świętuje Dzień Alfabetu Koreańskiego, Malawi Dzień Johna Chilenbwe, jednak wszyscy, którzy nie są Koreańczykami, ani Malawianami. Malawczykami mieszkańcami Malawi skupiają się na Dniu Wikipedii. Dokładnie 9. lat temu powstała bowiem internetowa encyklopedia i z tej okazji postanowiliśmy zastanowić się co byłoby, gdyby jej nie było.
Ludzie częściej chodziliby do bibliotek. Podobno wiele wielkich pięknych znajomości zawarto, gdy dwie osoby schyliły się po tę samą książkę. Nie słyszeliśmy aby jakieś małżeństwo poznało się dzięki jednoczesnemu wejściu na to samo hasło w Wikipedii. Z drugiej strony nie słyszeliśmy też, aby dwie osoby pobiły się o to, kto pierwszy powinien sprawdzić jedno hasło.
Nie byłoby Henryka Batuty. Batuta to jedana z najbardziej znanych postaci, która chociaż narodziła się tylko w Wikipedii, wyszła poza nią. Fikcyjna postać znalazła się bowiem na sporządzonej przez serwis polonica.net Liście Żydów Polskich, gdzie dodatkowo okazało się, że był zabójcą katolików. Dobrze, że nie dodano, że drugim największym wrogiem Polaków - zaraz za Darthem Vaderem.
Kłótnie byłyby dłuższe. Wikipedia to najlepszy rozjemca, który wie prawie wszystko i w niemal każdym sporze pokazuje kto ma rację. Dzięki temu sprzeczki typu: ''Konstytucja Palau został przyjęta w 1983 - A nie bo w 1981'' zamiast bójką, kończą się stwierdzeniem ''Sprawdźmy na Wikipedii''. Nie wiemy jak Wy, ale my jesteśmy pewni, że gdyby nie to, to do kilkorga znajomych nie odzywalibyśmy się do dziś.
Kibice nie mogliby wyżywać się w sieci. Sieciowy wandalizm to jedna z cech charakterystycznych Wiki. Jej brak oznaczałby, że chcąc ''na gorąco'' poznęcać się nad jakimś sportowcem, dokuczyć mu albo zrobić z niego lokalnego boga nie wystarczyłoby przeedytować jego opis w Wikipedii, a trzeba by wziąć sprej i ruszyć w miasto, by pisać na murach ''Siódmiak pany'' albo ''Metan etan propan butan Marcin Najman orangutan''. Wprawdzie sieciowego wandalizmu nie popieramy, ale bzdury z Wiki łatwiej usunąć niż ze ściany bloku.
Dłużej pisałoby się prace. Wprawdzie nauczyciele i wykładowcy na Wikipedię patrzą z taką niechęcią, jak fanki Zmierzchu na Nosferatu, ale większość uczniów i studentów tak samo patrzy na biblioteki (patrz punkt pierwszy). Wielu z nich nie przeszkadza więc, to że piszą prace w oparciu o internetową encyklopedię. Ciekawe czy zdają sobie sprawę, że bazują przy tym na wiedzy takich samych uczniów i studentów? Albo ludzi, którzy stworzyli Henryka Batutę i jednostkę czasu Najman.
Nie byłoby Wiki. To znaczy możliwe, że wszystkowiedząca bohaterka sitcomu Pingwin istniałaby, ale na pewno musiałaby się inaczej nazywać. Musicie przyznać, że Wiki brzmi fajnie, a na pewno lepiej niż wszystkie żeńskie pseudonimy, które próbowaliśmy wymyślić bazując na słowie ''encyklopedia''.
Nie byłoby tego artykułu. W ogóle nie byłoby wielu artykułów zarówno na Widelcu, jak i zaprzyjaźnionych serwisach, a ludzie w nich pracujący mieliby bardziej przerąbane niż wspomniani studenci, uczniowie i New Jersey Nets razem wzięte.
Zapewne nigdy nie dowiedzielibyście się o wielu rzeczach. Na przykład, że w Szwecji istnieje Partia Kaczora Donalda.
A co Wy zrobilibyście, gdyby strona www.wikipedia.org wyglądała tak?
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- najfajniejsze
- najnowsze
-
-
-
-
jakubbl 17.01.10, 19:02
Bez Wikipedii nie byloby wielu wypracowań... :)
-
-
Jestem licealistką i niedawno miałam zajęcia z młodym studentem filozofii, który wyjaśnił nam, że na wikipedię każdy może dodać co tylko mu się podoba. Sam widział tam dużo niezgodności i on sam nie jest w stanie tego wszystkiego poprawić. W związku z tym uważam, że pisanie referatów opartych na tego tego typu portalach jest poniżej poziomu jaki mógłby reprezentować uczeń szkoły ponadgimnazjalnej. Niestety, młodzież nam się bardzo rozleniwiła i nie łaska podskoczyć do biblioteki by choć na chwilę oderwać się od komputera i poszperać w wiarygodnych materiałach. Nie piszę, że cały internet jest zły - są strony które udostępniają artykuły z różnych czasopism, są to strony sprawdzone, na których śmiało można opierać swoje wypracowanie czy też prace maturalną.
-
-
W historii Wikipedii rozpoczyna się powoli okres schyłkowy - coraz więcej artykułów jest nieaktualizowanych, wiele jest po prostu martwych, na stronie głównej 'aktualności' sięgają dwóch i więcej tygodni wstecz, w kółko powtarzają się 'grafiki na medal' itp. Z drugiej strony trudno też mówić o wikipedii jako o 'wolnej encyklopedii', jako że wiele artykułów strzeżone jest przez swych 'kapłanów', którzy nie pozwolą, by ktoś z zewnątrz zmieniał ich treść - choćby nawet uzupełniał je o najistotniejsze szczegóły i wymazywał rażące błędy. Oczywiście cały czas jest to źródło nieprzebranej wiedzy (głównie o gminach i wioskach polskich, francuskich i włoskich), ale powoli acz widocznie więdnące i degenerujące się pod własnym ciężarem...A gdyby nie było Wikipedii - no właśnie. Nic by wielkiego się nie działo, bo przez większość czasu jej nie było. Strata, ale niewielka...
-
-
guadalajara 15.01.10, 18:22
Nie wiedzielibyśmy też o istnieniu religii potwora spaghetti... www.pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
rysio_rys 15.01.10, 16:48
Jedna z najbardziej przydatncyh stron w całym tym bajzlu..
-
-

























