http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Gazeta.pl > Filmiki >  Bazyl

Z cyklu z kim na piwo: Najlepsze postacie ze Świata Dysku

Przez wszechświat dryfuje olbrzymi żółw, na którego grzbiecie stoją cztery słonie. Na nich zaś spoczywa świat. Świat ten jest płaski, pełen magii i zamieszkują go najróżniejsze postaci, z których niektóre potrzebują dokumentów potwierdzających przynależność do gatunku ludzkiego. Postacie te zaś piją, co znaczy, że mogą stać się kolejnymi bohaterami naszego cyklu. Tak, dziś kandydatów do imprezowania szukamy wśród bohaterów ze stworzonego przez Terry'ego Pratchetta Świata Dysku.

Przez wszechświat dryfuje olbrzymi żółw, na którego grzbiecie stoją cztery słonie. Na nich zaś spoczywa świat. Świat ten jest płaski, pełen magii i zamieszkują go najróżniejsze postaci, z których niektóre potrzebują dokumentów potwierdzających przynależność do gatunku ludzkiego. Postacie te zaś piją, co znaczy, że mogą stać się kolejnymi bohaterami naszego cyklu. Tak, dziś kandydatów do imprezowania szukamy wśród bohaterów ze stworzonego przez Terry'ego Pratchetta Świata Dysku.

10. Lu-Tze - jeden z najsłynniejszych mnichów czasu. Chociaż każdy zna jego imię, mało kto wie, jak wygląda. Żywa legenda paraduje bowiem nie tylko z kolekcją gadżetów, których nie powstydziłby się James Bond, ale też z miotłą pełniąc rolę sprzątacza, bo jak twierdzi sprzątacza nikt nie zauważa. Metoda ta zazwyczaj się sprawdza, ale akurat imprezy są powodem, że piszemy ''zazwyczaj'', a nie ''zawsze''. Gdy bowiem przed ubikacją jest kolejka nerwowo przestępujących z nogi na nogę osób, to do środka nie da się wśliznąć nawet twierdząc, że jest się sprzątaczem. Często ma się z tym problemy nawet, gdy naprawdę chce się tylko donieść papier toaletowy. Wtedy przydałaby się inna umiejętność Lu-Tze - mistrzowskie opanowanie stylu walki Deja fu, dzięki któremu jego ręce przesuwają się zarówno w przestrzeni, jak i czasie.

 

9. Bibliotekarz - jeśli sam Clint Eastwood kumplował się i chodził do knajpy z orangutanem, to chyba my też możemy. Zwłaszcza, że pracuje jako bibliotekarz na Niewidocznym Uniwersytecie, grał w kapeli wykonującej muzykę wykrokową i chodzi do pubów. Wprawdzie mówi tylko ''ukk'' i ''iik'', ale po pewnym czasie też tak mamy, chociaż w naszym wykonaniu brzmi to raczej jak ''iikkolleję ppoporoszę ukk''.

 

8. Cohen Barbarzyńca - kto nie chciałby się napić z największym bohaterem Świata Dysku? W końcu znajduje skarby, pokonuje kapłanów mrocznych bóstw i grabi starożytne świątynie. Jest więc jak Lara Croft. Z tym, że zamiast pistoletów ma miecz....i zamiast warkocza siwą brodę, i zamiast obfitego biustu starczą klatkę piersiową, i zamiast śnieżnobiałego uśmiechu diamentową sztuczną szczękę, i nie ma oka, niewyraźnie mówi, pokasłuje. No dobra z Larą Croft może i łączy go niewiele, ale i tak chętnie się z nim napijemy. W końcu zapewni największą burdę barową od czasów drugiej wojny punickiej.

 

7. Bilious - zdecydowanie najbliższe nam ze Świato Dyskowych bóstw to bóg (a właściwie o, bóg, gdyż ludzie wzywając go mówią ''o, boże'') kaca. Podobno przyjmuje na siebie poranne cierpienia tych, którzy piją, więc mamy wrażenie, że jesteśmy mu coś winni. I to bardzo duże coś. No i z Biliousem łączy nas jeszcze coś - my też w obecności alkoholu dysponujemy pewnymi boskimi mocami (a przynajmniej tak nam się wydaje), a rano powtarzamy ''o, ja''.

 

6. Lord Havelock Vetinari - patrycjusz, władca Ankh-Morpork. Gdyby spryt miał wagę, to Vetinari byłby tak ciężki, że spowodowałby zmianę orbity Ziemi czy raczej Dysku. Jest inteligentny, oczytany i cierpliwy do granic możliwości. Nie mamy więc złudzeń, że się wespół z nami ubzdryngoli, ale całkiem możliwe, że niepostrzeżenie usprawni pracę baru i po cichu zostanie imperatorem knajpy. Skończył w wyróżnieniem szkołę Gildii Skrytobójców, więc jeśli ktoś byłby zbyt pijany i zbyt agresywny, żeby pojąć jego delikatne sugestie, to i tak nic nam nie grozi. Lepiej jednak, żebyśmy od czasu do czasu gryźli się w język i powstrzymywali od żartów typu - ''Havelock, czy twój bram ma na imię Capslock?'', bo może się to okazać naszym ostatnim żartem. A tego byśmy nie chcieli.

 

5. Rincewind - mag, który tchórzostwo opanował do perfekcji. Stara się unikać jakichkolwiek kłopotów, co owocuje tym, że zawsze ląduje w samym środku największej możliwej afery. Uciekanie z nich z życiem opanował jednak po mistrzowsku. Umie wołać ''pomocy'' i błagać o litość w tylu językach, co my prosić o piwo, więc na pewno jakoś się dogadamy. Obawiamy się tylko, że znając jego talent do kłopotów, przez przypadek rozpętamy w pubie piekło (możliwe, że dosłownie) albo trafimy do knajpy, gdzie akurat ma się odbyć największa ustawka od czasu, gdy chuligani Krzyża Krzyżakowice i Orła FC spotkali się pod Grunwaldem. Niewątpliwym plusem picia z Rincewindem będzie jednak to, że przyjdzie za nim Bagaż. Wprawdzie jako skrzynia nie ma on oczu, ale jesteśmy pewni, że jeśli będziemy wlewać w niego dostatecznie dużo piwa, to z czasem patrząc na Bagaż zobaczymy pewną sugestię mętnego wzroku.

 

4. Susan Sto Helit - w każdej z naszych piwnych dziesiątek jest jakaś laska i długo zastanawialiśmy się którą  z dziewczyn ze Świata Dysku wybrać. Padło na Susan*, gdyż zawsze wyobrażaliśmy ją sobie jako fajną laskę. No i w końcu to wnuczka Śmierci, która ma sporą część jego mocy - potrafi na przykład przechodzić przez ściany i pamiętać przyszłość, dzięki czemu już na wstępie imprezy możemy się zapytać za co rano powinniśmy się wstydzić. To powinno oszczędzić nam tego przykrego porannego momentu, gdy człowiek stara się poskładać w całość resztki nocy.

 

3. Samuel Vimes - pomysł z piciem raczej odpada, bo komendant Straży Miejskiej już nie zagląda do butelki. W knajpach jednak bywa, więc może wybierze się i z nami. W końcu to stary dobry cynik, którego filozofia życiowa jest nam bardzo bliska. I też twierdzimy, że pionki w szachach powinny się dogadać, z tym że zdaniem Vimesa po to, żeby w dwunastu ruchach obalić królów i założyć na szachownicy republikę, a według nas, żeby iść na piwo.

2. Niania Ogg - chyba trudno byłoby znaleźć kogoś bardziej chętnego do wspólnego osuszenia paru(nastu) kufli niż stara czarownica. Dogadamy się z nią, bo przecież Niania mówi trochę po zagranicznemu i chętnie spróbowalibyśmy jej słynnej brandy, która jest tak mocna, że czasem podbija niewielkie państwa. No i chętnie dla odmiany wracając z imprezy zamiast ''Deszczy Niespokojnych'' zaśpiewalibyśmy ''Nawet żyrafę ze stołka, gdy trzeba/ I tylko jeża przelecieć się nie da''.

1. Śmierć - Ma świetne teksty, świetne poczucie humoru, świetne wdzianko i świetną kosę. W dodatku na pytanie czy chce piwo odpowiadałby ''TAK'', a to jest przecież jedno z tych pytań, na które odpowiedź zasługuje na duże litery.

Tak wiem, na liście nie ma Marchewy (podobnie jak miliarda innych postaci, które nie zmieściły się w naszej dziesiątce), ale zanim napiszecie, że go brakuje odpowiedzcie sobie na pytanie czy chcielibyście iść na piwo z najporządniejszym gościem po obu stronach Ankh. A po zastanowieniu napiszcie, kogo ze Świata Dysku do knajpy wyciągnęlibyście Wy.

* Czemu nie Angua? Nie jesteśmy rasistami, ale obawiamy się że obroża przeciwpchelna mogłaby  nas rozpraszać. Nie żebyśmy w ogóle nie chcieli wyjść z posiadaczką najlepszego biustu nosa w Straży, po prostu nie zmieściła się w pierwszej dziesiątce.

 

Bazyl

Dodaj swój komentarz:
Nie chcesz być szarym Gościem? Zaloguj się i komentuj pod nickiem! Załóż konto
Komentarze:
  • Gość 12.02.10, 15:15
    Oceniono 1 raz -1

    Babcia W!

  • Gość 09.02.10, 03:53
    0

    z Paskudnym Starym Ronem! Jego zapach(a właściwie Zapach)wszedłby do baru jako pierwszy i oczyścił cały budynek ze zbędnego elementu ludzkiego, łącznie z barmanem, a my moglibyśmy spijać złoty napój bez jakichkolwiek opłat. ba! daliby nam jeszcze kasę, żebyśmy się jak najprędzej wynieśli. Trzeba tylko opracować sposób na bezbolesne pozbycie się własnego nosa i dobrego gustu...

  • skyn 08.02.10, 12:10
    Oceniono 3 razy -1

    właśnie, gdzie jest Esme?????????

  • Gość 07.02.10, 22:39
    Oceniono 3 razy -1

    Esme... powinna byc tutaj

  • Gość 07.02.10, 19:41
    Oceniono 4 razy 0

    No a gdzie Esme Weatherwax???

  • Gość 07.02.10, 11:37
    0

    ja bym poszedł z herreną herrowłosą

  • Gość 06.02.10, 17:45
    Oceniono 4 razy 4

    Mustrum Riducly i całe grono profesorskie NU !!

  • Gość 05.02.10, 23:28
    Oceniono 1 raz 1

    Gardło Sobie Podrzynam Dibbler :)Chętnie zobacze jak podprowadza piwko a potem przekonuje, że ta woda w miom kuflu to najlepszy trunek na całym Dysku :D

  • Gość 05.02.10, 22:40
    Oceniono 3 razy 1

    Igor, bo z wielka przyjemnością przynosiłby coraz to nowe browary, oraz Moist Von Lipwig, który z pewnością umiałby załatwiać darmowe kolejki

  • bardoso 05.02.10, 22:16
    Oceniono 2 razy 0

    Ja przepraszam bardzo a gdzie Babcia Weatherwax??????

  • Gość 05.02.10, 21:01
    Oceniono 1 raz 1

    Orangutan mowi "Uuk"...

  • tomi_zwisa 05.02.10, 20:42
    Oceniono 1 raz 1

    zdecydowanie nadrektor NU, Ridcully Bury :) Gdy już zamknęli by lokal a nas z niego wywalili, on odkręciłby czubek swojego kapelusza i poczęstował czymś mocniejszym ;) A później przy pomocy poręcznej kuszy zapolowalibyśmy na wszystko co się rusza :DZabrałbym ze sobą też Casanundę, chętnie zobaczyłbym jak próbuje poderwać Susan ;)

  • Gość 05.02.10, 17:40
    Oceniono 1 raz 1

    Nobby i Dibbler. Koniec, kropka.

  • Gość 05.02.10, 16:02
    Oceniono 1 raz -1

    Igor i Detrytus!!!

  • Gość 05.02.10, 16:01
    Oceniono 1 raz 1

    a susan chyba nie ma jeszcze 18 lat;-)

  • Gość 05.02.10, 16:00
    Oceniono 3 razy 1

    chętnie bym poszedł na piwo z panem Herbatką

  • Gość 05.02.10, 15:01
    Oceniono 2 razy 0

    Jeszcze Moist von Lipwig! I jakiś Igor oczywiście :)

  • siwy2411 05.02.10, 14:48
    Oceniono 5 razy 3

    IGOR!!! IGOR!!! IGOR!!! niesamowite fo pa z waszej strony ;) Igor z rańca przyszyłby nową głowę, a starą wrzucił do słoja, żeby przeszedł jej kac ;)

  • Gość 05.02.10, 13:58
    Oceniono 2 razy 0

    Zdecydowanie brakuje mi tu IGORA, bo po wszystkich imprezowych urazach poskładałby nas tak, że wyglądalibyśmy jak (no/zdro)wi.

  • lechu18 05.02.10, 12:57
    Oceniono 10 razy -2

    a Marchewy nie ma ?

  • lechu18 05.02.10, 12:56
    Oceniono 2 razy 2

    ee ja tam wolę Ricewinda :D

  • Gość 05.02.10, 12:52
    Oceniono 3 razy 1

    greebo

  • Gość 05.02.10, 11:52
    Oceniono 2 razy 2

    Patrycjusz nazywa się Vetinari. A swoją drogą zabrakło moim skromnym zdaniem Nobbiego Nobesa oraz kwestora z Niewidocznego Uniwersytetu, bo z Gardło Sobie Podżymam Gibblerem, choć postacią jest ciekawą, nikt by raczej na piwo nie chciałby się wybrać, bop grozi to atakiem szalonego pasztecika albo jakiegoś innego świństwa

Najczęściej komentowane