Skomentuj:
Komentarze (1)
-
Duzy plus za zdjęcie Audrey Bitoni ;)
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Fot. Iwona Burdzanowska / Agencja Gazeta
Wszyscy wiedzą, że istnieją więzienia, ale o tym, jak wyglądają od środka, wiemy już bardzo niewiele. Jesteśmy jednak niemal pewni, że nie jest w nich tak, jak prezentują to filmy i seriale. Obchodzone od zeszłego roku Święto Służby Więziennej jest niezłym pretekstem, by zebrać to, co wkładają nam do głów scenarzyści i sprawdzić jak ich zdaniem wyglądają zakłady karne.
Naczelnik to sadysta - Jeśli wierzyć scenarzystom, to najprawdopodobniej istnieje jakaś Wyższa Szkoła Dręczenia i Wyzysku, którą kończą późniejsi naczelnicy więzień. Z jakichś powodów bowiem niemal zawsze przedstawiani są jako okrutni kaci, wykorzystujący swoją pozycję do robienia ciemnych interesów, a pastwienie się nad osadzonymi traktują jako całkiem przyjemny obowiązek.
Więźniowie są niewinni - Według filmowców naczelnik powinien zamienić się miejscami z osadzonymi, gdyż ci w przeciwieństwie do niego są niewinnymi ofiarami spisku, zbiegu okoliczności albo pomyłki. Niemal każda produkcja mająca coś wspólnego z więzieniem kreuje osadzonego bohatera, który musi walczyć o oczyszczenie swego imienia. I zawsze mu się udaje. Z tego płynie wniosek, że chociaż policja i sądy hurtowo pakują za kratki gości, którzy nic nie zrobili, to nie warto nic w tej sprawie robić , ponieważ prawda zawsze wychodzi na jaw i wszyscy żyją długo i szczęśliwie.
Więźniowie są fajni - Gdyby wierzyć filmom i serialom, to okazałoby się, że zakłady karne nie tylko są pełne niewinnych ludzi, ale jeszcze wyjątkowo miłych, dobrych i wartościowych. Oczywiście zawsze są wyjątki, ale to przeważnie mniejszość, gdyż w przeciwieństwie tego, co próbują nam wmówić Discovery czy National Geographic mordercy, gwałciciele czy dealerzy to sympatyczni goście, o niebo lepsi niż pilnujący ich klawisze, zazwyczaj będący mniejszymi i głupszymi opiami sadystycznego naczelnika. W dodatku więzienie to idealne miejsce na znalezienie najlepszego kumpla.
Więźniarki to seksbomby - Więźniarki mają perfekcyjny makijaż, wielkie usta, silikonowe piersi i bardzo obcisłe drelichy

No przynajmniej w pewnym specyficznym gatunku filmów.
Naprawdę rządzi więzień - Naczelnik zajęty swoimi ciemnymi interesami nie ma czasu na zajmowanie tym, co dzieję się w jego placówce, więc tą rządzi jeden z więźniów - przeważnie wysoko postawiony mafioso albo ogromny osiłek. Jakimś dziwnym zrządzeniem losu nieformalny władca więzienia zawsze zaprzyjaźnia się z Niewinnym, biorąc go pod opiekę. Jeśli tego nie robi, to nie ma szans dożyć kolejnego sezonu serialu albo trzeciej przerwy na reklamę. A z wysłaniem go na spotkanie ze Stwórcą zazwyczaj coś wspólnego ma nasz nieskalany winą heros.
Więzienia mają mędrców - W każdym więzieniu jest ktoś, kto siedzi w nim gdzieś od Bitwy pod Grunwaldem. Popełnił bowiem w młodości błąd, który wysłał go za kratki. Przez lata w odosobnieniu zajmował się głównie mądrzeniem, dzięki czemu teraz ma filozoficzną sentencję na każdą okazję i pomaga młodszym wyjść na prostą. Prawdopodobnie jest perfekcyjnym produktem resocjalizacji.
Z każdego więzienia da się uciec - Franz Maurer to wyjątkowy gość. Jest jednym z niewielu bohaterów kina akcji, który za wymierzanie sprawiedliwości w swoim stylu wylądował za kratkami i w dodatku grzecznie dosiedział do końca wyroku. Prawie każdy inny bowiem ucieknie z zakładu s to jak dobrze jest strzeżony wpływa tylko na efektowność planu, który oczywiście zawsze musi się powieść.
Ocena:
1 głos
Duzy plus za zdjęcie Audrey Bitoni ;)
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX