Poznajcie Henry'ego Rochatina - człowiek, który zgarnia ryzyko z trasy toruńskiej, zawozi je do hotelu, idzie z nim do łóżka, a potem wyrzuca nie płacąc ani grosza. 60-lecie swojej pracy jako linoskoczek uczcił robiąc to co robi najlepiej... na mierzącym 3842 m n.p.m. szczycie Aiguille du Midi.
Balansowanie na dwóch krzesłach i sześciu szklankach? Zadziwiające. Zwłaszcza, że my na niektórych imprezach nie potrafimy usiedzieć na zwyczajnie ustawionym krześle (często również po sześciu szklankach).
Znalazłeś ciekawy materiał, a może sam coś nakręciłeś? Wbij filmik na Widelec
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- najfajniejsze
- najnowsze
-
kisiel 28.01.10, 13:16
oj przepraszam nie zwracałem uwagi na napisy... Zwracam honor
-
-
kisiel 27.01.10, 19:26
Filmik wygląda na dosyć stary. A poza tym to z tego co podaliście wychodzi na to, że zaczął pracować w wieku 5 lat...
-
kisiel 27.01.10, 19:25
Wideo wygląda na dosyć stare. A poza tym to wg tego co podaliście to zaczął pracować w wieku 5 lat?
-





























