Jeśli jeszcze nie jesteście jednym z fanów Widelca na Facebooku, natychmiast zakładajcie konto na tym portalu. Jak dowiedzie ten tekst, dzięki FB możecie zostać mężem modelki Playboya w ciągu siedmiu tygodni!
Krzysztof Król, obrońca Jagiellonii Białystok wypożyczony w tym roku do Chicago Fire, był do tej pory znany głównie z tego, iż w 2006 roku trafił do Realu Madryt (gdzie grał w drużynach C i B). Teraz jednak znany będzie jako Bóg Facebooka. No bo jak inaczej nazwać kogoś, kto wszedł na fejsbukowy profil Patrycji Mikuły - polskiej modelki znanej w USA z licznych występów w Playboyu - znalazł tam jej numer telefonu (modelka Playboya udostępniająca milionom internautów swój numer? co może pójść nie tak?), zadzwonił... i umówił się na randkę, a siedem tygodni po niej padły sakramentalne pytania ''Krzysztofie czy ty tak?'' i ''Patrycjo czy ty tak?''. Wow. Serio Krzysiu. Szacun. A oto świeżo upieczona żonka w akcji:
Powiecie pewnie: eee tam, laski lecą na piłkarzy, bo są znani i mają kupę kasy. My odpowiemy także pytaniem: znani i dużo zarabiający piłkarze w USA? Pewnie, że Patrycja, urodzona 27 lat temu w mieście Wielkiego Żeńskiego Narządu Rozrodczego, leci na sportowców, ale dotychczas spotykała się z gwiazdami jednego z najpopularniejszych sportów w Stanach - MMA (z Andrejem Arłouskim oraz Timem ''Pudzian-srudzian'' Sylvią), a nie podrzędnymi grajkami podrzędnych lig. Tak więc Król musiał coś zrobić dobrze. Najważniejsze jednak dla wszystkich internautów na całym świecie jest to, iż sidła na króliczka Playboya zasadził przez Facebooka. A pomyśleć, że jeszcze sześć lat temu przechodził z juniorów Górnika Radlin, do juniorów WSP Wodzisław Śląski.
Co by nie mówić Król z miejsca stał się posiadaczem jednej z najseksowniejszych WAGs w USA, a to potrafi docenić nawet naród, który nazywa futbol ''soccerem''. A co wy sądzicie o tym największym w ostatnim czasie sukcesie polskiej myśli szkoleniowej?