Skomentuj:
Komentarze (15)
-
Te jego wcielenia to nic innego jak historia z jego eskapady. Światła na ulicy - żółta "magnetyczna gwiazda", która każe mu ruszać bo już niedługo tzw "centralny zamek sygnalizacji" wskaże mu zielone. Nasz 444 najprawdopodobniej odpalił silnik dopiero wtedy, gdy na zamku "samoistnie" jakiś człowieczek (krasnoludek) zapalił żółte... Cóż, nasz bohater coś za późno się zorientował i mimowolnie robi za "galaktycznego wędrowca" przejeżdżającego na czerwonym. A jak to w życiu bywa, tuż za rogiem czaił się pan władza. Po niedługim czasie niebieska "wiodąca moc" prowadzi go na komisariat gdzie nasz bohater był badany na zawartość przeróżnych środków odurzających... Z opisu wynika, iż ostatnie co widział to białe "rytmicznie migające" światło - zapewne zepsuta jarzeniówka.
-
teraz już rozumiem to"żywienie się światłem" to po prostu stary dobry kwas - stąd jego fantastyczni towarzysze podróży :))
-
Te postacie, które on wymienia to "znaki zodiaków" z kalendarza majów ^^
-
Pie*dole, ale takściarz musiał się najarać jakiegoś szajsu.
-
Mamo....CO to jest?
-
No co wy chcecie! Przecież on przekracza granice wyobraźni i roztacza piękno oraz harmonię, gdzielolwiek się pojawia ;D
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX








