http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Gazeta.pl > Filmiki >  Orlando Woolridge

12 zabawek dzięki którym nasze dzieciństwo rządziło

Wszyscy wiemy, że dzieciństwo ''rulzuje'', dlatego bardzo lubimy do niego wracać. Kiedy nie bawiliśmy się w ganianie i całowanie koleżanek z osiedla, albo kopanie w lesie bunkrów, o których istnieniu nikomu nie można było powiedzieć, braliśmy w swoje łapy nasze ukochane zabawki. Dziś cofniemy się w czasie aby przyjrzeć się dwunastce z nich, na myśl o której kręcimy ze współczuciem głową nad dzieciakami spędzającymi godziny przy PlayStation.

Wszyscy wiemy, że dzieciństwo ''rulzuje'', dlatego bardzo lubimy do niego wracać. Kiedy nie bawiliśmy się w ganianie i całowanie koleżanek z osiedla, albo kopanie w lesie bunkrów, o których istnieniu nikomu nie można było powiedzieć, braliśmy w swoje łapy nasze ukochane zabawki. Dziś cofniemy się w czasie aby przyjrzeć się dwunastce z nich, na myśl o której kręcimy ze współczuciem głową nad dzieciakami spędzającymi godziny przy PlayStation.

 

12. Mysz w pudełku

 

 


 

 

Gdyby w dzisiejszych czasach wręczyć dzieciakowi małe pudełeczko, z którego wyskakuje plastikowa mysz i kazać mu się nią bawić, pewnie nasłałby na nas swoich przerośniętych kolegów z 4c. Kiedy czwartoklasiści będą spuszczać nam łupnia cofniemy się pamięcią do czasów naszego dzieciństwa kiedy ta być może najbardziej durna zabawka w historii, potrafiła zapewnić nam rozrywkę.

 

 

11. Odpustowy diabeł

 

Każdy kiedyś był na odpuście/jarmarku i każdy chyba pamięta, że oprócz obwarzanków i plastikowych wiatraczków (przyczepianych później do rowerów), główną ich atrakcją były gumowe łby diabła, z których po ściśnięciu wysuwał się różowy jęzor, który parę lat później kojarzyłby się nam już z prezerwatywą, a jeszcze parę lat później - właśnie z dzieciństwem. Próbowaliśmy gdzieś w sieci znaleźć zdjęcie tej zabawki, ale nam się nie udało. Może to i dobrze, bo w sumie mordę nasz diabełek miał dość paskudną, ale i tak za każdym razem to jego wybieraliśmy na kolejnym odpustowym konkursie piękności. Z jednej strony dlatego, że był fajny, z drugiej - bo jego język psuł się mniej więcej po tygodniu.

 

 

10. Riki tiki

 

 


 

 

Riki tiki, klik klaki czy tiki tiki - takie były najpopularniejsze nazwy dwóch kulek na sznurku, które należało odbijać od siebie tak aby zderzały się zarówno na dole jak i na górze. Nazwy te odzwierciedlały dźwięki jaki wydawała zabawka wprowadzona w ruch, ale wg nas powinny brzmieć ''tiki-auuuuuuku**a'', bo zazwyczaj zabawa kończyła się bolesnym obiciem nadgarstka.

 

 

9. Figurki dinozaurów

 

 

Był taki czas kiedy wszyscy odłożyli na bok swoje plany zostania strażakiem, policjantem albo ninją i marzyli o byciu paleontologiem. Każdy wtedy oglądał ''Park Jurajski'', każdy czytał gazety o prehistorycznych gadach orazy każdy zaczął zbierać figurki dinozaurów. Dziś z tej fasynacji zostało niewiele oprócz lęku przed publicznymi toaletami i tyranozaurami.



A tak off-topic, to ten kto zmontował powyższy filmik chyba też w dzieciństwie bawił się riki-tiki, tyle że zamiast w nadgarstek cały czas walił się w głowę.

 

 

8. Mistrz kierownicy

 

 

Ta zabawka miała co najmniej kilka wcieleń, ale w każdej chodziło o to samo - o sterowanie plastikowym samochodzikiem po przesuwającym się papierze z namalowanymi ulicami, zakrętami, rondami itp. Gdybyśmy podsadzili to pod nos dziecku oderwanemu od komputera i jakiegoś turbo szczegółowego symulatora jazdy samochodem na pewno byłby w szoku, że w czasach gdy to wyprodukowano były już samochody a nie rydwany.

 

 

7. Żołnierzyki/rycerzyki

 

 

Plastikowe żołnierzyki albo rycerzyki choć w swoim stanie skupienia sztywne, w naszej wyobraźni, tak jak i ona sama, dawały się rozciągać niczym podgrzany plastik. Stoczyliśmy przy ich pomocy niezliczoną ilość niezapomnianych potyczek, podczas których nie braliśmy jeńców, bo plastikowych jeńców po prostu nie było.

 

 

6. Figurki He-Man

 

 

Może mało kto pamięta kreskówkę ''The New Adventures Of He-Man'' ale zapewne zdecydowanie więcej osób bawiło się figurkami na niej opartymi. Choć jeśli chodzi o sam serial animowany większość wzdycha do klasycznych przygód He-Mana i Władców Wszechświata, to jednak musi przyznać, że ''tym dziwnym He-Manem'' bawiło się świetnie. Z równym rozrzewnieniem wspominamy także czasy sprzed pojawienia się powyższych figurek, czasy kiedy ludziki z bajek o księciu Adamie i jego alter ego były z gumy.

 

 


 

 

5. ''Ruska gierka'' i inne gadżety elektroniczne

 

 


 

 

O najlepszych gadżetach elektronicznych z naszego dzieciństwa już kiedyś pisaliśmy, dlatego nie będziemy się powtarzać, zwłaszcza, że praktycznie każdy z nich mógłby na tej liście wylądować. ''Jajka'' rządzą.

 

 

4. Piłkarzyki na sprężynach

 

 


 

 

Zanim zaczęliśmy szlajać się po barach i grywać w klasyczne piłkarzyki ich wersja z ludzikami przytwierdzonymi do podłoża sprężyną była najwyższą formą piłkarskiej rozrywki. Gdybyśmy robili ranking dźwięków kojarzących się z naszym dzieciństwem, wydawane przez sprężynę wprawionego w ruch piłkarzyka ''boiiiiiiiiinnng'' byłoby pewnie w czołowej piątce.

 

 

3. Resoraki Matchbox

 

 

I wszystko jasne. Gdyby w tamtym czasie ktoś założył Kościół Otwieranych Drzwiczek, to natychmiast stalibyśmy się wyznawcami.

 

 

2. Figurki G.I.Joe

 

 


 

 

Ulubieni żołnierze Ameryki bardzo zgrabnie przejęli w naszym życiu pałeczkę od plastikowych żołnierzyków z epoki PRL-u, choć nie obyło się bez przysłowiowej walki, a bardziej dosłowniej - kilku zaciętych żołnierzykowo-dżijajdżołowych pojedynków. W tamtym czasie traumy (oprócz tych nabytych poprzez telewizję) mieliśmy dwie - pierwszą były notorycznie odpadające G.I.Joe kawałki plastiku od majtek, a drugim pękające gumki łączące tułów z nogami. I bardzo się cieszymy, że pękające gumki pozostają (odpukać) traumą związaną tylko z dzieciństwem.

 

 

1. Klocki Lego

 

 

Naprawdę trzeba coś dodawać? Na szczęście Lego wciąż trzyma się mocno, dlatego dla naszych dzieci wciąż jest nadzieja na fajne dzieciństwo.

 

 

To by było na tyle. Wpisujcie w komentarzach Wasze ulubione zabawki. Gdyby ktoś nas szukał, będziemy bawić się klockami obok związanego małego kuzyna.

 

 

Orlando Woolridge

 

Dodaj swój komentarz:
Nie chcesz być szarym Gościem? Zaloguj się i komentuj pod nickiem! Załóż konto
Komentarze:
  • Gość 12.12.09, 22:24
    Oceniono 1 raz 1

    Lego jak najbardziej! Pamietam miałem całe miasto ze szpitalem,komisariatem i ulicami....ech...chyba mam te klocki gdzieś w piwnicy! Dzięki za przypomnienie lece ich szukać;)

  • Gość 11.12.09, 20:19
    Oceniono 3 razy 1

    A kto pamięta "duńskie kule"???Takie kolorowe szklane kulki, w środku których najczęściej były zatopione jakieś różnokolorowe kawałeczki plastiku? Grało się godzinami na podwórku w "dunie";) A przegrywający partię tracił kulę... Pamiętacie te dramaty i łzy ;))

  • Gość 11.12.09, 00:06
    Oceniono 1 raz 1

    tak dokladnie moj sasiad mial figurki zolwi ninja z otwierana skorupa a tam byla pizza i bron danego zolwia :D

  • Gość 05.12.09, 18:57
    Oceniono 1 raz 1

    jeszcze się tu powinny znaleźć figurki Żółwi Ninja ;)

  • Gość 29.11.09, 14:50
    Oceniono 3 razy 3

    Acha, jeszcze mi się przypomniało: Mała Poczta :-) to okienko, blankieciki itp, bajer ;-) poza tym wypieki z modeliny, zmazywacze i Mister Mind.

  • Gość 29.11.09, 14:40
    Oceniono 1 raz 1

    Od autora już się dawno odczepiliśmy, więc proszę nie narzekać, ile stron by musiał natrzaskać, żeby zmieścić wszystko. Dał pomysł i super, dlatego dopisujemy, a każdy miał swoje ulubione i fajnie, jak przypomni ludzikom. A z tą grą planszową, ktoś napisał, to się wkurzyłam. Jaki wstyd?!! Siadłbys, drogi tato, z dzieckiem przy fajnej grze planszowej, a dużo jest takich, i starych i nowych, ale to trzeba samemu rozrgyźć najpierw zasady gry, a trochę się nie chce, prawda? (;-)) Dziecko by było dumne z taty i miałoby super zabawę z nim (!) a nie z ...komputerem. No :-/ Ale się nagadałam :-D Pozdrowionka :-) Cieplutko pzdrawiam Jerzyka z samolocikami na gumkę :-D wszystkich byłych posiadaczy skarbonek :-)) tak malo płacili naszym rodzicom i jeszcze trzeba było oszczędzać :-/ Dzięki wszystkim za wspomnienia...

  • Gość 28.11.09, 18:45
    Oceniono 2 razy 2

    samolocik na gumke! to sie chyba Komar nazywalo, szlo jak przecinak! :D / pzdr jerzyk

  • Gość 28.11.09, 18:26
    Oceniono 1 raz 1

    A gdzie takie fajne skarbonki jabłko z którego wychodził robak po położeniu monety na cypelku, albo buda z pieskiem, działająca na tej samej zasadzie. ;-)

  • Gość 27.11.09, 17:33
    Oceniono 2 razy 0

    Magia I miecz oraz klocki lego to coś na czym mogłem spędzać całe dnie z kolegami! jednak dziś dać dziecku 6-7 letniemu gre planoszwą zamiast komputerowej to wstyd ;/

  • Gość 27.11.09, 11:42
    Oceniono 4 razy -4

    Kiedyś byłe lepsze Lego :) Ja wolałem zawsze jakieś klasyczne - Barbarzynców , Ninja, Rycerzy, Harrego Potter lub coś w tym stylu , a nie jakieś teraz Bionicle którymi bawi się mój młodszy brat

  • Gość 26.11.09, 11:04
    Oceniono 4 razy -4

    Coc dziś słabo, słabo. Postaraj sie bardziej, następnym razem. Dzieciństwo to każdy miał swoje i w różnych okresach. Z zabawek wiedzę,że jestem trochę starszy od autora i power coś tam nie pamiętam. Lepszy by był raczej cykl "Zabawki PRLu". Pozdrawiam.

  • Gość 24.11.09, 23:12
    Oceniono 3 razy 3

    Zołnierzyki dałbym na 2 miejscu, bo to nimi bawiłem się od przedzszkola do końca podstawówki ^^ A i na liście brakuje tych zabawek z pompką, co po naciśnięciu skakały oraz transformersów xD

  • Gość 24.11.09, 18:47
    Oceniono 3 razy 1

    LEGOsy też już nie są takie jak kiedyś... Z nieco późniejszego dzieciństwa ostało mi się wspomnienie po serii Bionicle. To było dopiero coś :)

  • Gość 24.11.09, 10:15
    Oceniono 1 raz 1

    Ech,łezka się w oku kręci.Ale wielu zabawek w tym rankingu brak

  • Gość 23.11.09, 21:21
    Oceniono 2 razy 2

    U mnie w kiosku były wtedy takie laleczki murzynki :) Takie malutkie, bez ubranek

  • Gość 22.11.09, 17:26
    Oceniono 2 razy 0

    E tam tazosy-pierdosy... Takie plastikowe autka (śmieciarki, wywrotki, betoniarki) kupowane w kioskach (jak były...), pakowane w plastkikowych przezroczystych "tunelach" ;) Ale faktycznie. Transformersy terz powinny mieć tu swój udział:)

  • Gość 21.11.09, 15:15
    Oceniono 7 razy 3

    a gdzie odpustowy pajak z pompka? :> gdzie transformersy?:> gdzie tamagoczi(czy jak to tam sie pisze;)) gdzie jo-jo?:> gdzie tazosy?:> no i gdzie pegazus?!

  • Gość 21.11.09, 10:02
    Oceniono 3 razy 3

    pchełki!!!

  • Gość 20.11.09, 23:07
    Oceniono 3 razy 3

    walki-talkie i cb to były bajery dla wtajemniczonych, a pamiętacie dwie puszki połączone sznurkiem, przez ktore się gadało?

  • Gość 20.11.09, 22:51
    Oceniono 5 razy 5

    Swojego czasu furorę robił zestaw walkie-talkie, strasznie mnie wtedy denerwowalo jak nie moglem nawiazac kontaktu z ludzmi używającymi CB, było ich słychać ale oni nie slyszeli mnie :(

  • Gość 20.11.09, 22:23
    Oceniono 1 raz 1

    Miło było sobie powspominać.Jestem rocznik 1979. Pozdro.

  • Gość 20.11.09, 17:47
    Oceniono 2 razy 2

    Jasne! Te chodzące strusie na linkach, węże, myszka Miki na drążku! Też pamiętam te układanki "Udało mi się, brawo", trochę mnie wkurzały, ale tez hipnotyzowały :D Najfajniejsze były te wszystkie małe zabawki, które można było mieć w kieszeni w szkole i bawić się nimi z koleżanką albo kolegą np ...na lekcji(!):) Figurki z "Pszczółki Maji", plastikowa Różowa Pantera, której można było wyginać ręce i nogi, a chłopcy oczywiście wyginali jej ogon, pewnie pamiętacie jak. :-/ Albo figurki z Muppet Show!

  • Gość 20.11.09, 00:21
    Oceniono 3 razy 3

    faktycznie bąk to był tez mój przebój. i krówki ciąąąąągnące się w nieskończoność, nie wspominając o sugusach czy songach. zlepiały szczękę na amen. hmm, spotkałem ostatnio jakiś sklep internetowy,gdzie są takie hity dzieciństwa

  • Gość 19.11.09, 20:10
    Oceniono 4 razy 4

    aaaa... i jeszcze chyba o bąku nikt nie wspomniał. Miałam takiego świetnego z bajerami-górną część miał z przezroczystego plastiku a w środku takie chyba kolorowe tarcze, które się kręciły jakoś kiedy bąk wirował. Nie pamiętam dokładnie-dawno to było. Miałam też takiego zwykłego metalowy z otworami, który z kolei "śpiewał", a raczej wył :D

  • Gość 19.11.09, 20:07
    Oceniono 3 razy 3

    ja pamietam! Kura miała czerwone nóżki i jak się ją nacisnęło to podnosiły sie skrzydełka i wypadało "jajko" niestety chyba było całkowicie okrągłe :D

  • Gość 19.11.09, 18:41
    Oceniono 4 razy 4

    A kto pamięta plastikową kurę, która znosiła "jajka" po przyciśnięciu jej do np. stołu?No i jeszcze ..... drewnianą szpulkę po niciach z patyczkami po bokach, połączonych gumką ( z dętki!)przewleczoną przez dziurkę w środku tej szpuli? To był mój czołg! Patyczki na gumce skręcało się w przeciwne strony i puszczało po podłodze! To była maszyna:)))

  • Gość 19.11.09, 16:12
    Oceniono 3 razy 3

    tak ...lunochod,,,, z otwieranym dachem ...na gasienicach...zajebiaszczy ...

  • Gość 19.11.09, 15:40
    Oceniono 2 razy 2

    Ja na gwiazdkę dostałem łunochod gąsienicowy na kabel to było cudeńko

  • Gość 19.11.09, 14:06
    Oceniono 4 razy 4

    nie wiem czy już było, ale może pamiętacie taką plastikową żyrafę, która się kłaniała po naciśnięciu na spód?

  • Gość 19.11.09, 13:47
    Oceniono 2 razy 2

    tak, tak, zielone jabłuszko z czerwonym językiem! pamiętam :)

  • Gość 19.11.09, 13:15
    Oceniono 6 razy 6

    Klocki LEGO to było coś... zdominowały moje dzieciństwo. Rodzice wysypywali mi na środek pokoju wór klocków i mieli ze mną spokój przez cały dzień. Mówię Wam, to najlepszy sposób na dzieciaki. Aż żal że człowiek tak szybko wydoroślał.

  • Gość 19.11.09, 08:18
    Oceniono 2 razy 2

    A gdzie podrabiane peerelowskie gumowate figurki z Gwiezdnych Wojen?! Były bardziej znane niż te z He-Manem i można było je nabyć w sklepach papierniczych. Kosztowały najpierw 120, potem 140 w końcu 160 zł. Miały różne stopnie twardości - i co najśmieszniejsze - pomylone kolory postaci. Miały ruchome rączki i nóżki, a w lepszych sklepikach u prywaciarza można było kupić za 180-200 tajwańskie z nieruchomymi łapkami.

  • Gość 19.11.09, 08:11
    Oceniono 10 razy 10

    A ja pamiętam jeszcze "chodzące" strusie poruszane od góry za pomocą linek, Myszkę Miki - akrobatkę na drążku: przyciskało się z boku dwa przyciski i myszką wykonywała różne ewolucje :); plastikowy wąż złożony z połączonych części który się poruszał gdy się go trzymało za koniec ogona (jeśli wąż ma ogon:); układanki z kolorowych kosteczek, które się przesuwało i układało albo hasło - 9pamiętam takie" udało mi się brawo") albo trzeba było ułożyć po kolei od 1 do "iluś tam"; a takie plastikowe, poruszające się na kółeczkach jabłuszko, które wysuwało języczek, pamiętacie?

  • Gość 19.11.09, 06:46
    Oceniono 8 razy 6

    Żadna dziewczyna nie da Ci tego co Ci dadzą klocki LEGO

  • Gość 19.11.09, 03:23
    Oceniono 3 razy 3

    Pamiętacie pistolety korkowce? Można je było kupic na odpustach pod kosciolami. Mozna bylo tez z nich strzelac z kapsli. To byla frajda.

  • Gość 19.11.09, 02:51
    Oceniono 3 razy 1

    co do wilk i jajek, strazakow .. kucharza z nalesnikami.. nurkow z osmiornica .. spadochroniarzy .. czy ratownikow z pozaru .. wszystkie te ruskie gierki sa dostepne na iPhona ..:))

  • Gość 19.11.09, 01:14
    Oceniono 2 razy 2

    Młody Elektronik - o ile pamiętam 6 zestawów, z których można było zrobić rewelacyjne rzeczy!

  • Gość 19.11.09, 00:10
    Oceniono 2 razy 2

    Jejku, te telewizorki były super! Na punkcie kostki rubika mało nie zbzikowałam, wszędzie widziałam kolorowe kwadraciki i nigdy nie udało mi sie ułożyć jej w całości. A z odpustowo-straganikowych rzeczy pamiętacie coś jeszcze?

  • Gość 19.11.09, 00:04
    Oceniono 6 razy 6

    A kto z Was pamięta ruskie konstruktory? Składały się z sterty różnego rodzaju i wielkości blaszek z otworkami, kątowników, podstawek, kółek, prętów, i worka śrubek z nakrętkami. Całość dopełniała instrukcja z przykładowymi modelami np. dźwigu czy helikoptera do własnoręcznego montażu. Była nawet betoniarka i spychacz!:D Można było siedzieć przy tym całymi dniami. LEGO było poza zasięgiem finansowym a zabawa była przednia :)

  • Gość 18.11.09, 23:50
    Oceniono 3 razy 3

    ach, wspomnienia, wspomnienia! miałem wszystko oprócz myszy w pudełku i mistrza kierownicy.nawet ten zestaw lego z obrazka miałem.a figurki gi joe najlepiej spuszczało się z balkonu na nitce!

  • Gość 18.11.09, 23:42
    Oceniono 5 razy 5

    chyba nikt nie wymienił dużego budowniczego i kostki rubika, a z jeszcze dawniejszych zabawek: przypominające telewizorki lub aparaciki fotograficzne, w których oglądało się widoczki, odpustowe pukawki, gra Sowa Atomowa - coś jak mózg elektroniczny tylko że na magnes, bocian albo czapla schodząca po pochyłej desce i marynarz schodzący po drabince, nakręcane autka, obręcz, którą się popychało patykiem, plastikowe pudełeczko z wyżłobionem labiryntem i kuleczką, którą odpowiednio pochylając toczyło się do celu

  • Gość 18.11.09, 23:23
    Oceniono 1 raz 1

    Te myszy z pudełka do tej pory gdzieś mam. Oryginalne transformery i G.I.Joe były ciężko dostępne. Może szło je dostać w większym mieście, ale też nie w każdym sklepie. Matchboxy były w Pewexie. Wilka z koszykiem pamiętam. Lego miały wygórowane ceny i nigdy nie mogłem sobie pozwolić na statek piratów.

  • Gość 18.11.09, 23:32
    Oceniono 2 razy 2

    Taak pamiętam te kapselki z wklejanymi flagami, a pamięta ktoś z was zabawy na przerwie na parapecie się żucało drobniaki i jednym z nich paznokciem się podbijało na rancie parapetu jak wpadła moneta na drugą to się chyba wszystkie wygrywało.

  • Gość 18.11.09, 23:08
    Oceniono 5 razy 5

    Oczywiście, że pamiętam lalkę Fleur!!! :) Pamiętam też oglądanie niemieckich katalogów Lego - ja Lego od święta dostawałam (kupowane w Pewexie). Była w tych katalogach seria Duplo(?) postaci z głowami zwierząt :) No i guma Donald.... Ech....

  • Gość 18.11.09, 22:37
    Oceniono 3 razy 3

    Matchbox i Lego( ktore nadaltrzymam na strychu), oprocz tego Barbi z akcesoriami: kuchnia, salonem, lazienka, domek z winda ;) to byly czasy... Czasami przechodze miedzy polkami z zabawkami i stwierdzam, ze za moich czasow byly lepsze i bardziej pobudzajace wyobraznie...

  • Gość 18.11.09, 22:36
    Oceniono 3 razy 3

    Takie cos z 2 drucikami, planszami i zaroweczka to byl przeciez " Mozg elektroniczny". Mialam ! I teraz musze przyznac, ze nie bylo to takie glupie,choc z dzisiejszej perspektywy niewyobrazalnie prymitywne. Ale takie wlasnie byly zabawki naszego dziecinstwa. Dzisiejsze dzieci napewno nie beda mialy takich wspomnien,bo i jak mozna wspominac kompy i inne tego typu wynalazki, bez duszy.

  • Gość 18.11.09, 22:32
    Oceniono 15 razy 15

    Super, tyle fajnych zabawek naszego PRL-owskiego dzieciństwa! A pamiętacie może filmy z diaskopu wyświetlane w domu na ścianie jak w kinie? Albo takie NRD-owskie plastikowe okulary też np. miałam, w które wsadzało się mini-plansze i oglądało się przez nie trójwymiarowe sceny z bajek :) I książki, które otwierało się wpoprzek i widać było obrazek na trzech, czterech planach. A KALEJDOSKOP! Patrzyło się przez niego na tysiące cudnych kolorowych szkiełek... I te śmieszne odpustowe ni to piłki, ni to kulki, takie zbite kule z czegoś np. w czerwonej sreberkowej folii na gumce :-)) Bardzo chciałam też mieć taką żółtą plastikową kurę nakręcaną na kluczyk, ktora znosiła jajka :-D

  • Gość 18.11.09, 22:14
    Oceniono 3 razy 1

    TRANSFORMERSY

  • Gość 18.11.09, 22:00
    Oceniono 4 razy -4

    Pollypocket ;)

  • Gość 18.11.09, 22:02
    Oceniono 4 razy 4

    to grzybobranie to była taka ulepszona planszówka. Na niektórych polach na planszy były małe otworki w które się wtykało drewniane grzybki. Zamiast pionków do chodzenia po planszy służył taki plastikowy "kosz na grzyby". Stanąłeś na polu z grzybkami-wszystkie grzybki z tego pola do koszyczka-wygrywał ten co miał najwięcej grzybów w swoim koszu po dojściu do mety :)a propos gier planszowych.. Pamięta ktoś grę z kotem i myszami? Kot był z czarnego plastiku i miał takie fajne spiczaste uszka :D zasad gry nie pamiętam

Najczęściej komentowane

Najczęściej czytane