12 zabawek dzięki którym nasze dzieciństwo rządziło
Wszyscy wiemy, że dzieciństwo ''rulzuje'', dlatego bardzo lubimy do niego wracać. Kiedy nie bawiliśmy się w ganianie i całowanie koleżanek z osiedla, albo kopanie w lesie bunkrów, o których istnieniu nikomu nie można było powiedzieć, braliśmy w swoje łapy nasze ukochane zabawki. Dziś cofniemy się w czasie aby przyjrzeć się dwunastce z nich, na myśl o której kręcimy ze współczuciem głową nad dzieciakami spędzającymi godziny przy PlayStation.
Wszyscy wiemy, że dzieciństwo ''rulzuje'', dlatego bardzo lubimy do niego wracać. Kiedy nie bawiliśmy się w ganianie i całowanie koleżanek z osiedla, albo kopanie w lesie bunkrów, o których istnieniu nikomu nie można było powiedzieć, braliśmy w swoje łapy nasze ukochane zabawki. Dziś cofniemy się w czasie aby przyjrzeć się dwunastce z nich, na myśl o której kręcimy ze współczuciem głową nad dzieciakami spędzającymi godziny przy PlayStation.
12. Mysz w pudełku

Gdyby w dzisiejszych czasach wręczyć dzieciakowi małe pudełeczko, z którego wyskakuje plastikowa mysz i kazać mu się nią bawić, pewnie nasłałby na nas swoich przerośniętych kolegów z 4c. Kiedy czwartoklasiści będą spuszczać nam łupnia cofniemy się pamięcią do czasów naszego dzieciństwa kiedy ta być może najbardziej durna zabawka w historii, potrafiła zapewnić nam rozrywkę.
11. Odpustowy diabeł
Każdy kiedyś był na odpuście/jarmarku i każdy chyba pamięta, że oprócz obwarzanków i plastikowych wiatraczków (przyczepianych później do rowerów), główną ich atrakcją były gumowe łby diabła, z których po ściśnięciu wysuwał się różowy jęzor, który parę lat później kojarzyłby się nam już z prezerwatywą, a jeszcze parę lat później - właśnie z dzieciństwem. Próbowaliśmy gdzieś w sieci znaleźć zdjęcie tej zabawki, ale nam się nie udało. Może to i dobrze, bo w sumie mordę nasz diabełek miał dość paskudną, ale i tak za każdym razem to jego wybieraliśmy na kolejnym odpustowym konkursie piękności. Z jednej strony dlatego, że był fajny, z drugiej - bo jego język psuł się mniej więcej po tygodniu.
10. Riki tiki

Riki tiki, klik klaki czy tiki tiki - takie były najpopularniejsze nazwy dwóch kulek na sznurku, które należało odbijać od siebie tak aby zderzały się zarówno na dole jak i na górze. Nazwy te odzwierciedlały dźwięki jaki wydawała zabawka wprowadzona w ruch, ale wg nas powinny brzmieć ''tiki-auuuuuuku**a'', bo zazwyczaj zabawa kończyła się bolesnym obiciem nadgarstka.
9. Figurki dinozaurów

Był taki czas kiedy wszyscy odłożyli na bok swoje plany zostania strażakiem, policjantem albo ninją i marzyli o byciu paleontologiem. Każdy wtedy oglądał ''Park Jurajski'', każdy czytał gazety o prehistorycznych gadach orazy każdy zaczął zbierać figurki dinozaurów. Dziś z tej fasynacji zostało niewiele oprócz lęku przed publicznymi toaletami i tyranozaurami.
A tak off-topic, to ten kto zmontował powyższy filmik chyba też w dzieciństwie bawił się riki-tiki, tyle że zamiast w nadgarstek cały czas walił się w głowę.
8. Mistrz kierownicy

Ta zabawka miała co najmniej kilka wcieleń, ale w każdej chodziło o to samo - o sterowanie plastikowym samochodzikiem po przesuwającym się papierze z namalowanymi ulicami, zakrętami, rondami itp. Gdybyśmy podsadzili to pod nos dziecku oderwanemu od komputera i jakiegoś turbo szczegółowego symulatora jazdy samochodem na pewno byłby w szoku, że w czasach gdy to wyprodukowano były już samochody a nie rydwany.
7. Żołnierzyki/rycerzyki

Plastikowe żołnierzyki albo rycerzyki choć w swoim stanie skupienia sztywne, w naszej wyobraźni, tak jak i ona sama, dawały się rozciągać niczym podgrzany plastik. Stoczyliśmy przy ich pomocy niezliczoną ilość niezapomnianych potyczek, podczas których nie braliśmy jeńców, bo plastikowych jeńców po prostu nie było.
6. Figurki He-Man

Może mało kto pamięta kreskówkę ''The New Adventures Of He-Man'' ale zapewne zdecydowanie więcej osób bawiło się figurkami na niej opartymi. Choć jeśli chodzi o sam serial animowany większość wzdycha do klasycznych przygód He-Mana i Władców Wszechświata, to jednak musi przyznać, że ''tym dziwnym He-Manem'' bawiło się świetnie. Z równym rozrzewnieniem wspominamy także czasy sprzed pojawienia się powyższych figurek, czasy kiedy ludziki z bajek o księciu Adamie i jego alter ego były z gumy.

5. ''Ruska gierka'' i inne gadżety elektroniczne

O najlepszych gadżetach elektronicznych z naszego dzieciństwa już kiedyś pisaliśmy, dlatego nie będziemy się powtarzać, zwłaszcza, że praktycznie każdy z nich mógłby na tej liście wylądować. ''Jajka'' rządzą.
4. Piłkarzyki na sprężynach

Zanim zaczęliśmy szlajać się po barach i grywać w klasyczne piłkarzyki ich wersja z ludzikami przytwierdzonymi do podłoża sprężyną była najwyższą formą piłkarskiej rozrywki. Gdybyśmy robili ranking dźwięków kojarzących się z naszym dzieciństwem, wydawane przez sprężynę wprawionego w ruch piłkarzyka ''boiiiiiiiiinnng'' byłoby pewnie w czołowej piątce.
3. Resoraki Matchbox

I wszystko jasne. Gdyby w tamtym czasie ktoś założył Kościół Otwieranych Drzwiczek, to natychmiast stalibyśmy się wyznawcami.
2. Figurki G.I.Joe

Ulubieni żołnierze Ameryki bardzo zgrabnie przejęli w naszym życiu pałeczkę od plastikowych żołnierzyków z epoki PRL-u, choć nie obyło się bez przysłowiowej walki, a bardziej dosłowniej - kilku zaciętych żołnierzykowo-dżijajdżołowych pojedynków. W tamtym czasie traumy (oprócz tych nabytych poprzez telewizję) mieliśmy dwie - pierwszą były notorycznie odpadające G.I.Joe kawałki plastiku od majtek, a drugim pękające gumki łączące tułów z nogami. I bardzo się cieszymy, że pękające gumki pozostają (odpukać) traumą związaną tylko z dzieciństwem.
1. Klocki Lego

Naprawdę trzeba coś dodawać? Na szczęście Lego wciąż trzyma się mocno, dlatego dla naszych dzieci wciąż jest nadzieja na fajne dzieciństwo.
To by było na tyle. Wpisujcie w komentarzach Wasze ulubione zabawki. Gdyby ktoś nas szukał, będziemy bawić się klockami obok związanego małego kuzyna.
Orlando Woolridge
Zobacz także:
Vibovit i inni - najbardziej pamiętne leki z dawnych lat
Najlepsze zestawy Lego z lat 90.
Rosyjskie gierki i kapsel Frugo - odgłosy naszego dzieciństwa
Najfajniejsze gry podwórkowe i dlaczego nie możemy już w nie grać
ZOSTAŃ FANEM WIDELCA NA FACEBOOKU >>>
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- najfajniejsze
- najnowsze
-
-
Lalka Fleur - marzenie!!! Oprócz tego Lego, ruska gierka przy której emocje sięgaly zenitu, pająki z pompką, kalejdoskop w który można było patrzeć godzinami... ech... to było coś. Kurę znoszącą jajka po przyciśnięciu do stołu pamiętam, i jeszcze jabłuszko skarbonkę, z którego wychodził robaczek żeby zgarnąć monetę. A kto pamięta plastikową tackę z dziurkami, do której wpinało się kolorowe plastikowe "grzybki" tworząc obrazek? I jeszcze lalkę wycinankę z tektury, która miala zestaw tekturowych ubranek (zakładało się je zaginając tekturowe wypustki)?
-
-
-
patuniaaa 02.07.10, 12:51
No właśnie a Eurobiznes gdzie?:D:D:D
-
-
-
-
catfoos77 27.06.10, 09:18
matchbox'y lego resoraki mattel'a miałem tak jak i 2500 szt. żołnierzyków w wersji mini(może ktoś z was pamięta jak można było je kupować w małych torebeczkach i kompletować całe armie niemców aliantów czy ruskich, pamięta kto winchestera czarnego z pomarańczową kolbą, albo (kupowany od ruskich na bazarku)czarny metalowy karabinek na baterię i karetkę zdalnie sterowaną co skręcała tylko w jedną stronę?....ech moje dzieci mają lego i matchboxy i nawet żołnierzy...ale jakoś to już nie to, czemu?, teraz lego czy matchboxy jest łatwo i pełno dostępne a kiedyś tzreba było uciułać trochę dewiz i iść z tym do Pewexu po te klocki za 10$ to było wydarzenie a teraz...nie czuję już tej magii a i dzieci traktują to z mniejszym szacunkiem...tzn te zabawki.
-
-
Lego i dinozaury! pamiętam jak z dzieciakami doszliśmy do momentu, że klocki przynosiliśmy w plastikowych wiaderkach.... Z bratem nazbieraliśmy cały worek dinozaurów i oczywiście znaliśmy ich wszystkie nazwy. :D Piłkarzyki na sprężynach może gdzieś nawet jeszcze leżą...
-
-
"a gdzie odpustowy pajak z pompka? :> gdzie transformersy?:> gdzie tamagoczi(czy jak to tam sie pisze;)) gdzie jo-jo?:> gdzie tazosy?:> no i gdzie pegazus?!" "A kto pamięta "duńskie kule"???" - miałm to wszystko....i jeszcze takie bączki, zapomniałem jak się nazywały, pociągało sie za linkę i sie kręcił. na moim podwórku z kolegami miałem pojedynki.. fajnie powspominać
-
norbi34 26.06.10, 11:51
www.spodlady.com
-
norbi34 26.06.10, 11:48
niektore zabawki mozna kupic na www.spodlady.com
-
-
witam wszystkich bardzo mi się podoba pomysł powspominania tych cudownych zabawek pozwolę sobie przypomnieć jeszcze kilka szmacianych figurek smerfów odpustowej pukawki takiej "piłeczki" na gumce wypchanej słomą i jakże bardzo popularnych "nadmorskich' zabawek np. składana latarnia morska na płaską baterię jaki i składany biały samolot z funkcją latawca i przypominam sobie jeszcze takiego poloneza na kablu z kierownicą sssssuper pozdrawiam a jakby ktoś wiedział gdzie można kupić takie cuda to proszę o informacje a i jeszcze niezapomniany chińczyk, eurobiznes, i domino bierki oraz karty "flirt" ach to były czasy
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Od autora już się dawno odczepiliśmy, więc proszę nie narzekać, ile stron by musiał natrzaskać, żeby zmieścić wszystko. Dał pomysł i super, dlatego dopisujemy, a każdy miał swoje ulubione i fajnie, jak przypomni ludzikom. A z tą grą planszową, ktoś napisał, to się wkurzyłam. Jaki wstyd?!! Siadłbys, drogi tato, z dzieckiem przy fajnej grze planszowej, a dużo jest takich, i starych i nowych, ale to trzeba samemu rozrgyźć najpierw zasady gry, a trochę się nie chce, prawda? (;-)) Dziecko by było dumne z taty i miałoby super zabawę z nim (!) a nie z ...komputerem. No :-/ Ale się nagadałam :-D Pozdrowionka :-) Cieplutko pzdrawiam Jerzyka z samolocikami na gumkę :-D wszystkich byłych posiadaczy skarbonek :-)) tak malo płacili naszym rodzicom i jeszcze trzeba było oszczędzać :-/ Dzięki wszystkim za wspomnienia...
-
-
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Jasne! Te chodzące strusie na linkach, węże, myszka Miki na drążku! Też pamiętam te układanki "Udało mi się, brawo", trochę mnie wkurzały, ale tez hipnotyzowały :D Najfajniejsze były te wszystkie małe zabawki, które można było mieć w kieszeni w szkole i bawić się nimi z koleżanką albo kolegą np ...na lekcji(!):) Figurki z "Pszczółki Maji", plastikowa Różowa Pantera, której można było wyginać ręce i nogi, a chłopcy oczywiście wyginali jej ogon, pewnie pamiętacie jak. :-/ Albo figurki z Muppet Show!
-
-
aaaa... i jeszcze chyba o bąku nikt nie wspomniał. Miałam takiego świetnego z bajerami-górną część miał z przezroczystego plastiku a w środku takie chyba kolorowe tarcze, które się kręciły jakoś kiedy bąk wirował. Nie pamiętam dokładnie-dawno to było. Miałam też takiego zwykłego metalowy z otworami, który z kolei "śpiewał", a raczej wył :D
-
-
A kto pamięta plastikową kurę, która znosiła "jajka" po przyciśnięciu jej do np. stołu?No i jeszcze ..... drewnianą szpulkę po niciach z patyczkami po bokach, połączonych gumką ( z dętki!)przewleczoną przez dziurkę w środku tej szpuli? To był mój czołg! Patyczki na gumce skręcało się w przeciwne strony i puszczało po podłodze! To była maszyna:)))
































