TOP 7 złowieszczych figur przestrzennych w filmach
Jeśli nie lubicie geometrii, ręka do góry. Jeśli lubicie filmowe rankingi, ręka do góry. Jeśli uważacie, że to strasznie głupi pomysł na listę, opuście ręce. Jeszcze głupiej wyglądalibyście czytając ją z rękoma w górze.
Jeśli nie lubicie geometrii, ręka do góry. Jeśli lubicie filmowe rankingi, ręka do góry. Jeśli uważacie, że to strasznie głupi pomysł na listę, opuście ręce. Jeszcze głupiej wyglądalibyście czytając ją z rękoma w górze.
Nie za bardzo jest co tłumaczyć, wszyscy wiemy czym jest geometria. Oto jednak kilka filmowych figur przestrzennych, które są jeszcze bardziej złowieszcze niż najbardziej złowieszcza bryła jaką pamiętacie z klasówki z matmy.
7. Rożek z ''Lodziarza''

''Lodziarz'' to klasyka złego horroru z Clintem Howardem - bratem Rona ''mimo, że wyreżyserowałem Apollo 13 i Piękny Umysł i tak wszyscy kojarzą mnie głównie z Happy Days'' Howarda i być może najobrzydliwszym stożkiem w historii kina - rożkiem z lodem i gałką oczną, który nieświadomy klient ze smakiem pałaszuje, jakby każdy lód jaki jadł w życiu miał oczy. Scenę można zobaczyć w poniższej kompilacji od 2:12
Choć jeśli chcecie naprawdę kiepskiego horroru o lodach, to poczekajcie aż samochodziki Family Frost zaatakują nasze osiedla z podkręconymi głośnikami.
6. Statek Ra z ''Gwiezdnych Wrót''
Jeśli klikniecie w powyższy obrazek obejrzycie końcową scenę ''Gwiezdnych Wrot'', w której, cytując osobę, która wrzuciła ją na YT, ''Ra gets owned''. Tak skończył się los tego międzygwiezdnego ostrosłupa, wcześniej jednak kosmiczny półbóg przy jej pomocy zniewolił planetę przypominającą naszą. Zakończenie ''Gwiezdnych wrót'' wielokrotnie stawało mi przed oczami, gdy musiałem na klasówce policzyć objętość ostrosłupa z danymi odległościami środka wysokości od krawędzi i ściany bocznej. W mojej wersji jednak na piramidę Ra nie tylko dostawała się bomba, ale też dla pewności małe dziecko z zapałkami i łatwopalnym płynem.
5. Niebieskie pudełko z ''Mullholland Drive''

Gdy oglądałem pierwszy raz ''Mullholland Drive'' byłem maskymalnie skupiony, bo wiedziałem, że Lynch na pewno coś zagmatwa tak, że znów gdy wejdą napisy końcowe będę siedział z pustym wzrokiem i strużką śliny ściekającą z kącika ust. I pamiętam jaki byłem z siebie dumny mniej więcej w połowie filmu, że nadążam za historią. I wtedy pojawiło się niebieskie pudełko z kluczykiem do niego i nagle, jak to lubił określać Kurt Vonnegut, gówno wpadło w szprychy. Choć niebieskie pudełko nie jest tak do końca złowieszcze - gdyby bowiem nie odwróciło całej historii do góry nogami, nie mielibyśmy bardzo fajnej sceny łóżkowej z tymi paniami.

4. Kula z Indiany Jonesa

Jedna z najsłynniejszych scen z cyklu filmów o najfajniejszym archeologu świata to fragment początku ''Poszukiwaczy Zaginionej Arki'', w którym Indiana Jones ucieka przed ogromną kulą. Klasyka kina.
I klasyka pułapek. I potwierdzenie powiedzenia, które właśnie wymyśliłem - ''kto od kuli nie ginie, kulą wojuje'':
3. Walec z ''Maksymalnego przyspieszenia''

''Maksymalne przyspieszenie'', czy też ''Maximum Overdrive'' to ciekawy film z różnych względów. Po pierwsze to pierwszy i jedyny film wyreżyserowany przez Stephena Kinga. Mistrz horroru oparł scenariusz na własnym opowiadaniu ''Ciężarówki'' o maszynach, które nagle uzyskują świadomość i zaczynają zabijać ludzi. King z jednej strony za swój film odtrzymał nominację do Złotej Maliny, z drugiej zaś nominację dla najlepszego obrazu na The International Fantasy Film Awards. Poza tym oficjalną ścieżką dźwiękową tego horroru komediowego była płyta AC/DC ''Who Made Who'', więc wszystkie straszne rzeczy dzieją się w nim w takt klasyki rocka. No i ten film ma bodajże najsłynniejszą scenę śmierci poprzez rozjechanie walcem.
Nawet sobie nie jestem w stanie wyobrazić jak to jest, zginąć od czegoś co ma objętość równą pi mnożone przez promień do kwadratu mnożone przez wysokość...
2. Gwiazda Śmierci

Nie ma chyba bardziej złowieszczej kuli w historii kina niż Gwiazda Śmierci, nawet mimo tego, że żadna z dwóch wersji bojowej stacji Imperium nie przeżyła nawet jednego całego filmu z cyklu ''Gwiezdnych Wojen''. OK - może nie była niezniszczalna, ale i tak w tamtym wszechświecie nie było groźniejszej broni. To właśnie dzięki tej kuli ludzie na Alderaanie nie muszą już się uczyć geometrii.
1. Kostka z ''Cube'a''

No i wreszcie, najzłośliwszy, najgorszy, gigantyczny środkowy palec jaki geometria przestrzenna pokazała ludzkości. Ogromny sześcian wypełniony mniejszymi sześcianami wypełnionymi (w sporej części) śmiercionośnymi pułapkami. Takimi jak ta.
Jakby siedzenia w wielkiej kostce nie było wystarczająco depresyjne, jedynym sposobem na wyjście z niej było rozwiązania matematycznej zagadki. Po prostu świetnie. To ja już wolę przez 15 minut oglądać jakąś polską stację muzyczną. No dobra. 10 minut.
Orlando Woolridge
































