TOP 11 fikcyjnych marynarzy
11 marca jest w Polsce dniem 3. Flotylli Okrętów - największej jednostki wojskowej w Marynarce Wojennej. Ponieważ obchodziliśmy na Widelcu już inne dziwne święta, nie powinno Was dziwić, że postanowiliśmy także uczcić kwiat polskich nieustraszonych ludzi morza. Uczcić rankingiem fikcyjnych marynarzy.
11 marca jest w Polsce dniem 3. Flotylli Okrętów - największej jednostki wojskowej w Marynarce Wojennej. Ponieważ obchodziliśmy na Widelcu już inne dziwne święta, nie powinno Was dziwić, że postanowiliśmy także uczcić kwiat polskich nieustraszonych ludzi morza. Uczcić rankingiem fikcyjnych marynarzy.
Zanim przejdziemy do naszej listy, ważne zastrzeżenie - spośród grona marynarzy wyłączyliśmy piratów (bo to temat na osobny tekst) oraz rybaków... bo to jednak nieco inna bajka.
11. Robinson Crusoe (Przypadki Robinsona Crusoe). Wszyscy znają Robinsona Crusoe (albo przynajmniej oglądali ''Lost'' więc mają pojęcie na czym polegają historie ludzi uwięzionych na bezludnej wyspie) , nie będziemy więc specjalnie strzępić klawiatury na wyjaśnianie jego obecności w tym gronie, choć fakt, że jak na marynarza to zdecydowanie za dużo czasu spędził w książce na stałym lądzie.
10. Ahab (Moby Dick). Z jednej strony Ahab to smutna postać - staruszek, który ma nieco nierówno pod sufitem, zostawia na lądzie żonę z małym dzieckiem i rusza w ostateczną pogoń za wielkim waleniem (choć w sumie nie wiadomo jak wygląda owa żona, może wybrał mniejsze zło). Z drugiej jednak to uber-twardziel, który nie pozwoli żeby jakiś kaszalot o ksywie ''dick'' bezkarnie pozbawiał go nogi.
9. Nathan Bridger (SeaQuest). Jeśli zbiorniki wodne mają sny, to na pewno często są nimi koszmary z Royem Scheiderem w roli głównej, który wzburzał ich wody nie tylko walcząc z rekinami w dwóch częściach ''Szczęk'', ale także jako kapitan nowoczesnej łodzi podwodnej SeaQuest. Żaden marynarz na tej liście nie ma na swoim koncie uratowania świata przed zagładą, a właśnie to zrobił Bridger w finale pierwszej serii. I musimy przyznać, że pod względem kreatywności też jest wysoko - nam by nigdy nie przyszło do głowy aby szczelinę w skorupie ziemskiej załatać zdetonowaniem w niej ładunku nuklearnego.
8. Guliwer (Podróże Guliwera). Bohater książki Jonathana Swifta oraz licznych ekranizacji, miał wyjątkowy talent do dopływania w różne dziwne miejsca. Kraina liliputów, kraina wielkoludów, królestwo muzyków i matematyków, kraina rządzona przez mądre konie, w której ludzie zredukowani są do roli dzikich zwierząt. Aha - no i zahaczył także do najdziwniejszej z tych wszystkich krain, czyli Japonii.
7. Sindbad Żeglarz (Przygody Sindbada Żeglarza). Cytując klasyka: ''Jest słońce, piwo, są kobiety i plaża, więc nadszedł czas Sindbada Żeglarza''. Sindbad to w zasadzie taka arabska wersja Guliwera, a w zasadzie odwrotnie, bo ''Podróże Guliwera'' pochodzą z XVIII wieku, podczas gdy Sindbad jest jednym z bohaterów zbioru X-wiecznych legend zebranych w ''Baśniach z tysiąca i jednej nocy''. I prawdopodobnie najgorszy marynarz w historii. W końcu prawie każdy z jego siedmiu rejsów kończył się rozbiciem statku.
6. Kapitan Nemo (Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi / Tajemnicza wyspa). Nemo był wśród marynarzy trochę tym kim House jest wśród lekarzy - samotnym geniuszem, uwielbiającym gierki z ludźmi. Oczywiście z tą różnicą, że House w wolnych chwilach nie niszczy angielskich łodzi, a Nemo raczej nie miał na ''Nautiliusie'' odtwarzacza DVD i kolekcji filmów porno. Choć w sumie błędem było by nie doceniać geniuszu bohatera powieści Juliusza Verne'a.
5. Piankowy marynarzyk (Pogromcy duchów). Historia dokonań na morzu Piankowego Marynarzyka z reklamy cukierków Marshmallow nie jest bliżej znana, ale po tym co wyprawiał w ''Ghostbusters'' powinniśmy się cieszyć, że proporcje między wodą a lądem na naszej planecie się nie zmieniły.
4. Casey Ryback (Liberator). Co prawda mówiliśmy, że nie będzie w tym tekście żadnych rybaków, ale nie dotyczy to Casey'a Rybacka - kucharza pokładowego w ''Liberatorze''. W ogóle postaci granych przez Stevena Seagala nie dotyczą żadne ograniczenia, a na pewno nie te dotyczące tego jak bardzo może obrócić się na karku głowa przeciwnika.
3. Emily Lake (Nagi Peryskop). Służba w marynarce to chyba największy wyobrażalny ''sausage fest'' na świecie, dlatego m.in. tak pożądanym towarem są kobiety w stroju marynarskim. A jeden z najszczęśliwszych strojów marynarskich na świecie wystąpił w komedii ''Nagi Peryskop'' i wyglądał tak:

2. Popeye. W chwili gdy czytacie te słowa, Popeye może już co prawda nie żyć...
...ale i tak w marynarskim hallu sławy ma poczesne miejsce. Tak samo jak szpinak stanie pewnego dnia w muzeum najsłynniejszych kreskówkowych dopalaczy obok soku z gumijagód i białych majteczek Ani.
1. Kapitan Iglo. W latach 90. ten wilk morski wykarmił połowę Polski. Potrzebujecie jeszcze jakichś powodów aby przyznać mu miejsce na najwyższym stopniu naszego podium?
Kapitan Iglo niestety zmarł dwa lata temu, ale przynajmniej miał niezwykle bujny życiorys... Cholera, nagle nabraliśmy ogromnej ochoty na paluszki rybne...
Orlando Woolridge
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- najfajniejsze
- najnowsze
-
-
-
-
-
-
"Choć w sumie błędem było by nie doceniać geniuszu bohatera powieści Juliusza Verne'a." Boże, jakie to płytkie. Czy Autorzy tych artykułów poświęcają więcej niż 10 minut na odnalezienie informacji o tym, kim piszą? Czy Autor, przepraszam, autor, wie np. że kpt. Nemo miał być Polakiem, ocalałym z Powstania Styczniowego, a dzięki Nautilusowei miał mścić się na ruskich okrętach? Wydawca Verne'a nie pozwolił mu na to, bo Francja była w komitywie z Rosją... ale i tak w gabinecie kpt. Nemo widnieje portret Kościuszki.
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
razorblade 11.03.10, 17:02
Mój ulubiony marynarz to bosman Nowicki z książek A.Szklarskiego.Twardziel jakich mało.
-
































